Rząd chce jechać do przodu. Priorytety mają stanowić nowe otwarcie

donald tusk wotum zaufania większość głosów wotum nieufności
Rząd chce jechać do przodu. Priorytety mają stanowić nowe otwarcie. Na zdjęciu premier Donald TuskShutterstock
22 września 2025

Rada Ministrów zaprezentowała kilkadziesiąt postulatów, które stanowić mają priorytet na kolejne miesiące. – Lepiej późno niż wcale – słyszymy na opozycji.

Prezentacja priorytetów rządu pierwotnie miała odbyć się tydzień wcześniej. Plany pokrzyżował jednak rosyjski atak dronów. Ostatecznie do przedstawienia kierunku polityki Rady Ministrów doszło w piątek.

– Poprosiliśmy, aby każdy członek rządu przedstawił nie więcej niż trzy kluczowe pomysły i zadania – zarówno na najbliższy okres, jak i w dłuższej perspektywie. Trzy priorytety nie oznaczają, że ministrowie zajmują się tylko trzema sprawami. To wybrane priorytety z perspektywy każdego ministra; nie wyczerpują one całej pracy członków Rady Ministrów – tłumaczył na konferencji prasowej Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Łącznie rząd przedstawił 58 postulatów, które podzielił na cztery obszary tematyczne: bezpieczna Polska, bezpieczni Polacy, innowacyjna i konkurencyjna gospodarka, sprawne państwo i wysoka jakość usług publicznych oraz nowoczesne państwo cyfrowe. Wśród nich znalazły się m.in. budowa Tarczy Wschód, powołanie wojsk dronowych, program powszechnych szkoleń obronnych (MON), reforma Krajowej Rady Sądownictwa i Trybunału Konstytucyjnego oraz usprawnienie pracy sądów i prokuratury (MS), rozbudowa aplikacji mObywatel, wsparcie rozwoju sztucznej inteligencji w biznesie, nauce i administracji publicznej oraz zapewnienie łatwiejszego dostępu do informacji o prawie w ramach e-Legislacji (MC), obniżenie i ustabilizowanie cen energii elektrycznej w 2026 r., przygotowanie ram dla rozwoju energetyki jądrowej (ME), rozwój systemów magazynowania energii, likwidacja miejsc nielegalnego składowania odpadów medycznych oraz utworzenie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry (MKiŚ), reforma prawa pracy, w tym wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy, ograniczenie zjawiska fałszywych staży oraz pilotaż skróconego czasu pracy (MRPiPS), program budowy i modernizacji orlików (MSiT), budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego wraz z rozwojem infrastruktury kolejowej (MI) oraz dokończenie procesu deregulacyjnego czy wprowadzenie związków partnerskich (KPRM). Cała lista priorytetów wraz ze szczegółami dostępna jest na gazetaprawna.pl.

– Każdy z priorytetów (…) jest bardzo szczegółowo opisany, w jakich sekwencjach będzie realizowany. Wiemy, kiedy i co poszczególni ministrowie chcą zrobić. W ramach Komitetu Nadzoru nad Wdrażaniem Polityki Rządu będziemy spotykali się z każdym członkiem Rady Ministrów i rozmawiali o procesie implementacji. Patrzyli, czy gdzieś istnieją zagrożenia, opóźnienia i starali się nadać temu właściwą dynamikę, żeby te zobowiązania kolejne były realizowane – podkreślał minister Berek.

Jak nieoficjalnie słyszymy, cele przedstawienia priorytetów były dwa, głównie komunikacyjne. – Z jednej strony chodziło o to, żeby pokazać rząd jako jedną pięść. Z drugiej – wyzbyć się wrażenia, że to prezydent narzuca nam jakieś tematy do dyskusji – mówi nam rozmówca z rządu. Jak jednak dodaje, „wyszło dość niefortunnie”. – Przez drony i wydarzenia międzynarodowe temat priorytetów zszedł na dalszy plan – wskazuje.

Ironii nie kryje natomiast opozycja. – Priorytety rządu określane w połowie kadencji? Cóż, być może lepiej późno niż wcale – komentuje w rozmowie z DGP wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, jeden z liderów Konfederacji.

– To wciąż te same opowieści powtarzane po raz kolejny. Pewnie za pół roku ogłoszą serię kolejnych „konkretów” albo postulatów – mówi nam z kolei poseł Prawa i Sprawiedliwości Paweł Jabłoński. – Rząd w zasadzie zajmuje się głównie ogłaszaniem różnych planów i zapowiedzi, choć w praktyce niewiele z tego wynika. Po kilku miesiącach okazuje się, że nie podjęto w związku z tym żadnych działań. Tak to wygląda – dodaje parlamentarzysta.

Doktor hab. Szymon Ossowski, politolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, podkreśla natomiast, że prezentacja priorytetów rządu to próba nowego otwarcia, związana m.in. ze zwycięstwem Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. – Przegrana Rafała Trzaskowskiego uświadomiła rządzącym, że muszą mieć konkretne pomysły i je realizować – wskazuje. – Jeśli nowe projekty ustaw będą blokowane przez prezydenta, stanie się to dla koalicji wygodnym argumentem: „działamy, ale Pałac Prezydencki nas hamuje” – dodaje.

Jak jednak tłumaczy ekspert, „na wizerunek rządu może pozytywnie wpłynąć tylko realna realizacja priorytetów”. – Samo ich ogłoszenie także daje pewien efekt. W danym momencie dużo się o tym mówi, więc w sondażach może pojawić się niewielki wzrost poparcia. Ale w dłuższej perspektywie kluczowe jest pytanie, jak będzie wyglądało ich wdrażanie w życie. Ostatecznie to właśnie ono będzie miało największe znaczenie – konkluduje politolog z UAM.

Według ostatniego badania Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadzonego na przełomie sierpnia i września negatywny stosunek do rządu Donalda Tuska wyrażało 46 proc. badanych, pozytywny – 30 proc., a obojętny – 22 proc. Z kolei 2 proc. respondentów nie miało w tej kwestii zdania. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.