RPD konsekwentnie krytykowała ustawę
Jeszcze w toku prac nad nowelizacją, krytykowała ją Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak. W jej ocenie ustawa obniża standard ochrony dzieci w Polsce przed nadużyciami, zwłaszcza seksualnymi, mogąc narazić dzieci na wyjątkowo poważne konsekwencje zarówno w zakresie zdrowia psychicznego, jak i fizycznego poprzez wprowadzenie nieuzasadnionych wyjątków umożliwiających całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi.
Podczas posiedzenia Senatu 7 sierpnia 2025 r. Rzeczniczka Praw Dziecka przywołała głośne wydarzenie z ostatnich dni - w obradach parlamentarnego zespołu ds. dzieci uczestniczyła osoba prawomocnie skazana za przestępstwo na tle seksualnym, figurująca w Rejestrze Sprawców Przestępstw Na Tle Seksualnym, która jednocześnie zabierała głos w sprawach dotyczących dzieci. Zdaniem Horny-Cieślak, uchwalenie nowelizacji „lex Kamilek” mogłoby spowodować, że podobne sytuacje mogą powtarzałyby się w przyszłości. Chodzi o to, że zgodnie z jej przepisami osoby skazane m.in. za przestępstwa seksualne, zabójstwo czy handel ludźmi mogą w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi – choćby podczas wizyt w szkołach i przedszkolach – bez obowiązku wcześniejszej weryfikacji ich karalności. „Artykuł 21i ust. 1 pkt 3 przewiduje bowiem, że takie osoby nie będą sprawdzane ani w Krajowym Rejestrze Karnym, ani w Rejestrze Sprawców Przestępstw Na Tle Seksualnym. Ustawa zakłada jedynie nadzór nauczyciela lub innej osoby upoważnionej, co w praktyce przerzuca ciężar odpowiedzialności za bezpieczeństwo dzieci na kadrę pedagogiczną. W efekcie może dojść do sytuacji, w której w placówce oświatowej przebywa osoba skazana za poważne przestępstwa – od wykorzystania seksualnego, przez handel ludźmi, po zabójstwo – i ma bezpośredni kontakt z dziećmi, np. w trakcie rozmów czy wspólnych zdjęć” – wyjaśnia Rzeczniczka.
Jej zdaniem, kontrowersje budzą również przepisy art. 21i ust. 4 oraz art. 21g ust. 1 i 2, które zwalniają niektóre grupy zawodowe z obowiązku przedstawiania zaświadczenia o niekaralności. Zamiast tego przewidziano jedynie możliwość składania oświadczeń pod rygorem odpowiedzialności karnej. Rozwiązanie to dotyczy m.in. osób prowadzących praktyczną naukę zawodu, opiekunów staży uczniowskich, prowadzących praktykę absolwencką z udziałem niepełnoletnich, a także pracowników szkół wyższych. W konsekwencji praktykanci i stażyści mogą znaleźć się pod opieką osób karanych za poważne przestępstwa – np. handel ludźmi, uprowadzenie czy zabójstwo – bez wiedzy placówki czy rodziców, co rodzi poważne zagrożenia.
Podobne stanowisko zgłosiła Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. „Z niepokojem odnotowujemy, że projekt oprócz koniecznych doprecyzowań, obniża w kilku przypadkach poziom ochrony małoletnich, m.in. poprzez rezygnację z zaświadczeń o niekaralności z KRK na rzecz oświadczeń. Naszym zdaniem, właściwsze z punktu widzenia bezpieczeństwa dzieci byłoby ułatwienie pozyskiwania niezbędnych zaświadczeń np. poprzez pełną ich automatyzację i powiązanie z aplikacją mObywatel oraz całkowite zniesienie opłat. To zarządzający daną placówką, na podstawie analizy ryzyka (np. kontaktu z dziećmi bez obecności innych zweryfikowanych dorosłych), mogliby decydować, od kogo takie zaświadczenie uzyskać” – czytamy w stanowisku przesłanym podczas konsultacji publicznych.
Nie wszystkie organizacje są przeciw
Odmienne zdanie ma Konrad Ciesiołkiewicz, członek Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich do lat 15. We wpisie na portalu X zaznacza, że brak podpisu prezydenta pod tą nowelizacją to „zła wiadomość i pogłębienie kłopotów, które w praktyce napotkała realizacja standardów”. Przypomina także, że ostateczny projekt uwzględniał opinię Komisji na temat zmian oraz wyzwań związanych z nowelizacją i został zmieniony na etapie prac parlamentarnych. Pierwotnie, co również podkreśla RPD, Komisja była przeciwna tej nowelizacji. Ostatecznie jednak projekt zyskał jej poparcie, ponieważ „stanowi postęp w budowie kompleksowego systemu ochrony dzieci”. Komisja wymienia to doprecyzowanie obowiązujących w tym zakresie przepisów, rozszerzenie katalogu przestępstw skutkujących zakazem pracy z dziećmi i ułatwienia związane z weryfikacją osób wspierających szkoły i inne placówki, w tym rodziców i opiekunów poprzez przekazanie właściwych uprawnień do weryfikacji w Krajowym Rejestrze Karnym – kierującym placówkami. Jednocześnie Komisja podzieliła obawy RPD dotyczące stworzenia wyjątków od sprawdzania osób, które mają kontakt z dziećmi. W swojej opinii podkreśla, że jest to wyjątek, który stoi w sprzeczności z zasadą prewencji, a „brak jasnych rygorów w zakresie weryfikacji osób dopuszczonych do pracy z dziećmi stwarza realne zagrożenie”.