Dlaczego prezydent zawetował ustawę Kamilka (Lex Kamilek)?

Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich oraz niektórych innych ustaw, zwaną Lex Kamilek i ustawą Kamilka. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział, że wiele argumentów przemawiało za tym, żeby prezydent nie podpisywał ustawy. Jak dodał – te powody wskazywała również rzeczniczka praw dziecka (RPD).

- Od samego początku RPD wskazywała na daleko idące mankamenty, mówiąc tak bardzo eufemistycznie, tej ustawy i obniżanie ochrony praw dzieci. Pan prezydent nie zgadza się i podziela w tym zakresie stanowisko RPD na obniżanie praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej, przede wszystkim dobro dziecka – powiedział Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.

Stanowisko rzeczniczki praw dziecka: obawy o ochronę dzieci

Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak wskazała, że w jej ocenie „ustawa obniża standard ochrony dzieci w Polsce przed nadużyciami, zwłaszcza seksualnymi, mogąc narazić dzieci na wyjątkowo poważne konsekwencje zarówno w zakresie zdrowia psychicznego, jak i fizycznego poprzez wprowadzenie nieuzasadnionych wyjątków umożliwiających całkowite odstąpienie od realizacji obowiązków weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi”. Tego typu zmiany mogłyby jej zdaniem realnie zwiększyć ryzyko dla dzieci w placówkach oświatowych i sportowych, osłabiając dotychczasowe mechanizmy ich ochrony.

Jakie zmiany w praktyce wprowadzała ustawa Kamilka?

Ustawa Kamilka miała w praktyce uprościć procedury weryfikacji niekaralności osób mających kontakt z dziećmi. Zgodnie z nowelą, szkoły miały nie wymagać od opiekunów dzieci m.in. zaświadczenia z KRS, a jedynie oświadczenia. Ustawa znosiła również obowiązek podwójnego sprawdzania danej osoby, np. szkoła miała nie weryfikować trenera, który już wcześniej został sprawdzony w rejestrach karnych przez klub sportowy czy firmę, w której pracuje. Ponadto z obowiązku przedstawiania zaświadczeń zwolnione byłyby także osoby, od których wymagana jest niekaralność, np. policjanci, adwokaci, radcy prawni czy sędziowie.