Horała: Przyjęcie poprawek SP do ubiegłorocznej ustawy o SN można ocenić jako błąd

Marcin Horała
Marcin HorałaAgencja Gazeta / Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.pl
3 stycznia 2023

Im więcej daleko idących poprawek do projektu o SN, tym większe ryzyko, że będzie powtórka z historii z nowelizacją o SN z ub. roku - powiedział wiceszef MFiPR Marcin Horała. Dodał, że wówczas poprawki SP do prezydenckiego projektu wydawały się kosmetyczne, ale z perspektywy czasu można je ocenić jako błąd.

15 lipca weszła w życie nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, której projekt złożył prezydent, a której głównym założeniem była likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN i utworzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Zmian tych oczekiwała Komisja Europejska, m.in. od nich uzależniając akceptację KPO i wypłatę Polsce pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Mimo wejścia noweli w życie środków z KPO Polska nie otrzymała.

Horała był pytany we wtorek w programie wp.pl, czy PiS znalazło większość dla kolejnego projektu zmian w SN, złożonego w grudniu, który ma odblokować pieniądze z KPO.

"" - powiedział pełnomocnik rządu ds. CPK.

Dopytywany, jakie zmiany muszą zostać wprowadzone, by zostały zaakceptowane przez prezydenta, Horała odparł, że jest to pytanie do prezydenta. "J - wnioskował Horała.

Zastrzegł, że do wcześniejszego projektu prezydenta ws. SN, który miał odblokować środki z KPO i który spełniał warunki porozumienia z KE, później w Sejmie wprowadzono kilka poprawek autorstwa Solidarnej Polski. - stwierdził wiceminister.

"" - dodał Horała.

Odnosząc się do kolejnego projektu o SN, który ma być rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, Horała ocenił, że KE jest i jak zmieni się przecinek, kropkę, jakiś przepis doprecyzuje, to nie powinno wywrócić to kompromisu z Komisją Europejską. "" - ocenił.

Zapytany, czy Solidarna Polska wystartuje w wyborach razem z PiS, czy samodzielnie, Horała wyraził przekonanie, że po turbulencjach Zjednoczona Prawica będzie nadal zjednoczona i wygra wybory. Jednocześnie stwierdził, że szef SP Zbigniew Ziobro "", co - jego zdaniem - pokazuje, że przynajmniej chciałby mieć opcję samodzielnego startu, "

13 grudnia ub.r. posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o SN, który, według autorów, ma wypełnić kluczowy "kamień milowy" dla odblokowania przez Komisję Europejską środków z KPO. Zgodnie z tym projektem sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów będzie rozstrzygał NSA, a nie jak obecnie utworzona niedawno Izba Odpowiedzialność Zawodowej SN. Projekt przewiduje też poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego, który mogłaby inicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Projekt uzupełnia także badania podczas testu o przesłankę ustanowienia sędziego "na podstawie ustawy".

Dwa dni po złożeniu projektu prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie współuczestniczył w jego przygotowaniu ani nie konsultowano go z nim. Zaznaczył, że nie zgodzi się na rozwiązania godzące w system konstytucyjny oraz nie pozwoli, aby do polskiego systemu prawnego został wprowadzony jakikolwiek akt prawny, który będzie podważał nominacje sędziowskie albo pozwalał komukolwiek je weryfikować. Zaapelował jednocześnie o spokojne i konstruktywne prace parlamentarne nad projektem.

16 grudnia prezydent odbył serię konsultacji ws. projektu noweli ustawy o SN: z premierem Mateuszem Morawieckim i marszałek Sejmu Elżbietą Witek, z prezesem NSA Jackiem Chlebnym, a także z ministrem ds. europejskich Szymonem Szynkowskim vel Sękiem.(PAP)

kmz/ itm/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.