Kaja Godek składa projekt zaostrzający prawo aborcyjne. Co zrobi PiS? Jest deklaracja rzecznika

Działaczka pro-life Kaja Godek podczas konferencji przed złożeniem podpisów pod ustawą obywatelską "Aborcja to Zabójstwo"
Działaczka pro-life Kaja Godek podczas konferencji przed złożeniem podpisów pod ustawą obywatelską "Aborcja to Zabójstwo"PAP / Rafał Guz
30 grudnia 2022

Prawo i Sprawiedliwość nie będzie popierało projektu zaostrzającego prawo antyaborcyjne w Polsce. Zaproponowane rozwiązania to prosty argument dla środowisk skrajnie lewackich, aby w przyszłości dążyć do liberalizacji prawa aborcyjnego - przekazał PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek.

PiS nie poprze Kai Godek

W środę Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek, działaczki antyaborcyjnej, złożyła w Sejmie obywatelski projekt ustawy "Aborcja to Zabójstwo". Projekt przewiduje kary za m.in. informowanie o możliwości przerwania ciąży w kraju i za granicą.

Rzecznik PiS pytany przez PAP o ten projekt oświadczył, że "Prawo i Sprawiedliwość nie będzie popierało projektu pani Kai Godek zaostrzającego prawo antyaborcyjne w Polsce". - powiedział Bochenek.

- dodał polityk PiS.

Ustawa Kai Godek - co zawiera?

Autorzy projektu argumentują, że w Polsce w ostatnich latach rozwinęło się i prężnie działa systemowe pomocnictwo w aborcji: bezkarnie kolportowane są materiały, "w których znajdziemy instruktaż, jak zabić nienarodzone dziecko", istnieje specjalna linia telefoniczna, gdzie kobiety znajdują doradztwo dotyczące aborcji.

W uzasadnieniu projektu ustawy zapisano, że

Projekt przewiduje zakaz publicznego propagowania jakichkolwiek działań dotyczących możliwości przerwania ciąży w kraju i poza jego granicami. Zakaz dotyczy także publicznego nawoływania do przerwania ciąży oraz publicznego informowania o możliwości przerwania ciąży w kraju i poza jego granicami.

Obywatelski projekt ustawy przewiduje też nakładania kar za "produkowanie, utrwalanie, sprowadzanie, nabywanie, przechowywanie, posiadanie, prezentowanie, przewożenie lub przesyłanie druku, nagrań lub innych przedmiotów, lub nośników danych" zawierających powyższe treści. Za te czyny groziłaby kara do 2 lat więzienia.

Zgodnie z projektowanymi przepisami osoba nakłaniająca kobietę do przerwania ciąży ma podlegać karze pozbawienia wolności do 3 lat. Od 6 miesięcy do lat 8 ma grozić osobie, która namawia do aborcji,

Jeśli kobieta w wyniku aborcji umrze, "sprawcy" groziłoby nawet 12 lat więzienia.

Zaostrzenie przepisów aborcyjnych

Przepisy antyaborcyjne zostały w Polsce zmienione na skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 roku. Wcześniej obowiązująca od 1993 r. Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, zwana tzw. kompromisem aborcyjnym, zezwalała na dokonanie aborcji w trzech przypadkach: w sytuacji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo) oraz w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. To ta ostatnia przesłanka została uznana przez TK za niekonstytucyjną, co wywołało falę protestów w całym kraju. (PAP)

autor: Rafał Białkowski

rbk/ godl/

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.