Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu opowiedziało się 10 posłów, przeciw było 402 parlamentarzystów, 8 się wstrzymało. Sejm zdecydował o przesłaniu projektu do dalszych prac w Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych.

Wcześniej w piątek w Sejmie, przed głosowaniem, odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o wsparciu odbiorców ciepła. Projekt przewiduje obowiązkowe ograniczenie cen ciepła sieciowego przez wytwórców oraz dodatki dla gospodarstw domowych używających do ogrzewania drewna, pelletu, LPG i oleju opałowego.

Przedstawiając projekt ustawy posłom minister klimatu i środowiska Anna Moskwa mówiła, że zawiera on najbardziej kompleksowe i najszersze rozwiązanie wspierające wszystkich odbiorców ciepła, których potencjalnie mogą dotknąć podwyżki w całej Unii Europejskiej.

Reklama

W trakcie debaty kluby zapowiedziały złożenie poprawek. Konfederacja chciała odrzucenia projektu ustawy w pierwszym czytaniu. Ostatecznie w głosowaniu, wniosek ten posłowie odrzucili.

Jak wskazywał w trakcie debaty poseł Marek Suski (PiS) proponowana ustawa jest kolejną, która ma za zadnie wesprzeć polskie rodziny i polską gospodarkę w sytuacji inflacji i znacznego wzrostu cen nośników paliw wywołanych wojną energetyczną, jaką prowadzi z wolnym światem prezydent Rosji Władimir Putin.

Reklama

"To powoduje, że Polska i cała Europa jest w trudnej sytuacji. Wzrosty cen uderzają w gospodarkę, rodziny, uderzają we wszystkich nas. Rząd z troską o możliwość kontynuowania pracy naszych przedsiębiorstw, jak również udźwignięcia ciężaru tego wzrostu przez rodziny, organizacje, spółdzielnie, (...) rząd wychodząc na przeciw tym problemom, wspierając wszystkich, którzy korzystają z nośników energii, przygotował ustawę" - wyjaśnił Suski. Dodał, że ustawa ma ograniczyć wzrost taryf, dać dopłaty dla obywateli.

Jak dodał, projekt ustawy obejmuje wszystkie inne nośniki, z jakich korzystają obywatele, "czyli jest to kompleksowe uzupełnienie rozwiązań, które mają wspierać naszych obywateli, nasze firmy" - Suski.

"Prawo i Sprawiedliwość popiera ten projekt. Będziemy nad nim pracować. Mam uwagi różnych podmiotów, które działają na rynku energetyki. Będziemy się z tym zapoznawać na posiedzeniu komisji. Liczę na współpracę opozycji, bo to jest dla naszych obywateli, dla Polski dla naszej gospodarki dla wszystkich, którzy korzystają z energii. Dziękuję za wstępne zapowiedzi klubów, że mimo że będzie tutaj teatrzyk krytyki, ostatecznie ten projekt poprą" - powiedział Suski.

Zdaniem Tomasza Piotra Nowaka (KO) ustawa "wyklucza bardzo dużą część społeczeństwa ze środków pomocowych". "Tę ustawę trzeba zmienić. I my zgłaszamy poprawkę, która spowoduje, że rzeczywiście, każdy obywatel, mieszkaniec Polski, który skorzysta z ciepła tzw. systemowego, będzie miał obniżkę, a nie podwyżkę" - powiedział.

Jak dodał "propaganda PiS mówi o tym, że rzeczywiście cudowna ustawa, która spowoduje to, że będzie pięknie i wszyscy dostaną 40 proc. tylko podwyżki". "Ale tą propagandą nie ogrzeje się mieszkań. Spodziewajcie się kryterium zimowego. Zima będzie weryfikacją propagandy, którą uprawiacie. Jeśli nie zastosujecie poprawki, którą proponujemy, to rzeczywiście ludzie poczują się w Polsce oszukani, w bardzo dużej części społeczeństwa" - wskazał. Według posła przedsiębiorcy, jak np. fryzjerzy, piekarze, sklepikarze nie dostaną pomocy w ramach ciepła systemowego, z którego korzystają na danym osiedlu. "W naszych poprawkach wprowadzamy to, że będzie to tak samo 3 tys. zł (dodatku - PAP), jak dla wszystkich" - powiedział.

Dariusz Wieczorek (Lewica) mówił, że ustawa "pokazuje wielką bezradność ze strony polskiego rządu, pokazuje wielki chaos, do którego doprowadziliście". Jak wskazał, "dzisiaj rozmawiamy o dopłatach do innych źródeł, które pojawiają się w tym projekcie ustawy - i dobrze - to jest ten postulat Lewicy, który zgłaszaliśmy, dlatego będziemy dyskutować nad tym projektem ustawy i to jest ten kierunek, który będziemy akceptować".

W ocenie posła problem się pojawia, jeżeli chodzi o przedsiębiorców, którzy ze względu na rosnące koszty energii, gazu będą zmuszeni do zamykania swojej działalności. Jego zdaniem, ustawa nie rozwiązuje ich problemów.

Według posłanki Polski 2050 Pauliny Hennig-Kloski ustawa "markuje rozwiązanie problemu, a nie jest faktycznym rozwiązaniem, bo widać już, kalkulując po całej Europie, że nie ilość wydawanych pieniędzy, a jakość rozwiązywania problemu i udzielanej pomocy ma ogromne znaczenie".

Jak mówił poseł Konfederacji Robert Winnicki, jego ugrupowanie, jako jedyne, przeciwstawia się rozwiązaniom zawartym w ustawie, które - jego zdaniem - "prowadzą do zwiększenia inflacji, drożyzny, do produkcji pustego pieniądza".

"Ta ustawa nie rozwiązuje żadnego z problemów polskiego rynku energetycznego" - wskazał.

W projekcie ustawy zapisano, że w obszarze wsparcia dla odbiorców ciepła sieciowego przewiduje się dla wytwórców obowiązek ustalenia ceny ciepła - tzw. średniej ceny ciepła z rekompensatą - na 150,95 zł za GJ netto dla ciepła wytwarzanego w źródłach ciepła opalanych gazem ziemnym lub olejem opałowym, oraz 103,82 zł za GJ netto dla ciepła wytwarzanego w pozostałych źródłach ciepła.

Projekt wprowadza też jednorazowe dodatki dla gospodarstw domowych, które ogrzewają się przy pomocy kotłów lub pieców na biomasę, LPG, olej opałowy, przy czym dla otrzymania dodatku źródła te muszą być wpisane do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Dodatek wynosi 3 tys. zł w przypadku gdy głównym źródłem ciepła jest kocioł na pellet drzewny lub inny rodzaj biomasy, z wyłączeniem drewna kawałkowego. W przypadku głównego źródła ciepła na drewno kawałkowe dodatek wynosi 1 tys. zł. Dla ogrzewania na LPG wynosi 500 zł, a na olej opałowy - 2 tys. zł. Wnioski o dodatek będą składane do samorządu: wójt, burmistrz albo prezydent miasta będzie weryfikował ich zgodność z wpisem do CEEB.

System rekompensat będzie działać od 1 października 2022 do 30 kwietnia 2023 r. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta, Anna Bytniewska