Reklama

W czwartek rano odbyła się konferencja prasowa Porozumienia dla Praworządności i partii opozycyjnych, poświęcona projektowi ustawy naprawczej wykonującej orzeczenia TSUE w obszarze praworządności.

Projekt firmowany był przez parlamentarne ugrupowania opozycje, wchodzące w skład klubów KO i Lewicy, a także organizacje społeczne, takie jak m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, Wolne Sądy, Obywatele RP, KOD, Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Mec. Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy mówił, że w grudniu zapowiadany był projekt ustawy, który będzie wykonywała orzeczenia TSUE w obszarze praworządności, czyli projekt m.in. likwidujący Izbę Dyscyplinarną SN i dokonujący zmian, jeśli chodzi o Krajową Radę Sądownictwa.

"Chodzi o likwidację 'neoKRS' i wybór Krajowej Rady Sądownictwa z prawdziwego zdarzenia, zgodnej z konstytucji" - powiedział Wawrykiewicz. Dodał, że to również wycofanie "neosędziów" i jak najszybsze przeprowadzenie konkursów na ich miejsca. Podkreślał, że projekt ma spowodować, że państwo polskie nie będzie musiało płacić kar, związanych z orzeczeniami TSUE. Generalnie, jak dodał, chodzi o przywrócenie standardów demokratycznego państwa w sądownictwie.

"Projekt zakłada przeprowadzenie najważniejszych zmian w wymiarze sprawiedliwości z punktu widzenia prawa europejskiego" - mówił.

Projekt ma zostać złożony jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu.

Podczas konferencji głos zabierali m.in. Anna Maria Żukowska i Krzysztof Śmiszek z Nowej Lewicy, Anna Górska i Magdalena Biejat z partii Razem, Kamila Gasiuk-Pihowicz z PO, Barbara Dolniak z Nowoczesnej, Katarzyna Piekarska z Inicjatywy Polska, Wojciech Kubalewski z Zielonych, Robert Kwiatkowski z PPS, a także przedstawiciele organizacji społecznych, m.in. Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz Wojciech Kinasiewicz z Obywateli RP. Przedstawiciele partii dziękowali organizacjom społecznym za inicjatywę prac nad projektem.

"Mam taki apel do pani marszałek (Sejmu Elżbiety) Witek, aby jak najszybciej skierowała ten projekt do prac w komisjach sejmowych" - mówiła Piekarska. "Mamy nadzieję, że posłowie Zjednoczonej Prawicy przyłączą się do tego, bo również zależy im na środkach europejskich" - dodała.

"Z powodzeniem możemy tę ustawę nazwać ustawą odblokowującą środki unijne, ustawą wykonującą orzeczenia TSUE" - mówiła Gasiuk-Pihowicz. "Apelujemy o jej jak najszybsze procedowanie" - dodała.

Podkreślała, że "dla zapewnienia bezkarności Zjednoczonej Prawicy poświęca się dziesiątki miliardów euro, których potrzebują Polki i Polacy". "Projekt, o którym mówimy, kończy z Republiką Bezprawia i przywraca nazwę Rzeczpospolita Polska" - podkreślała.

W grudniu 10 partii opozycyjnych i kilka organizacji obywatelskich podpisało Porozumienie dla Praworządności. Celem było przygotowanie wspólnego projektu ustawy, który ma przywrócić praworządność w Polsce.

Pod oświadczeniem podpisały się partie opozycyjne, w tym: Lewica Razem, Nowa Lewica, Nowoczesna, Partia Zieloni, Platforma Obywatelska, Polska 2050, PSL, Unia Europejskich Demokratów, Polska Partia Socjalistyczna, Inicjatywa Polska. Porozumienie poparła też Akcja Demokracja, KOD, Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet, Kongres Świeckości, Stowarzyszenie Adwokackie Defensor Iuris, Wolne Sądy, Archiwum Osiatyńskiego.

Trybunał Sprawiedliwości UE 14 lipca 2021 roku zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów odnoszących się do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kwestiach m.in. uchylania immunitetów sędziowskich. Na początku września Komisja Europejska zdecydowała o zwróceniu się do TSUE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie tej decyzji TSUE. Pod koniec października TSUE poinformował, że Polska została zobowiązana do zapłaty na rzecz Komisji Europejskiej kary pieniężnej w wysokości 1 mln euro dziennie.

Tydzień temu, jak poinformował rzecznik Komisji Europejskiej ds. wymiaru sprawiedliwości Christian Wigand, KE wysłała Polsce wezwanie do zapłaty kary w związku z niewykonaniem decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wskazał, że po przeanalizowaniu odpowiedzi Polski na list z 22 grudnia Komisja Europejska doszła do wniosku, że Polska nie dostarczyła dowodów na to, że wykonuje decyzję wydaną przez Trybunał Sprawiedliwości UE z 14 lipca ubiegłego roku. Jak mówił, po pierwszym wezwaniu KE będzie wysyłała kolejne co miesiąc. Należność powinna zostać uregulowana w ciągu 45 dni od chwili otrzymania wezwania. "Polska powinna pilnie wdrożyć decyzję Trybunału z 14 lipca" - dodał rzecznik.

Według informacji podanej przez agencję Reutera pierwszy "rachunek" opiewa na 70 mln euro.

Już w lecie ubiegłego roku likwidację Izby Dyscyplinarnej zapowiadał prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak uzasadniał, izba ta nie sprawdziła się. Także premier Mateusz Morawiecki mówił, że Izba Dyscyplinarna zostanie zlikwidowana. Z kolei z informacji Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że projekt reformujący Sąd Najwyższy jest przygotowywany. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz