Na początku środowych, popołudniowych głosowań Prawo i Sprawiedliwość przegrało kilka głosowań - opozycji udało się uzupełnić porządek obrad o kilka punktów, m.in. o informację rządu nt. organizacji Narodowego Programu Szczepień czy Krajowego Planu Odbudowy.

W tej sytuacji lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zgłosił wniosek o odroczenie obrad do 2 września do godz. 10.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poddała ten wniosek pod głosowanie.

Za odroczeniem obrad głosowało 229 posłów, m.in. pięcioro posłów Porozumienia, w tym lider partii Jarosław Gowin, przeciw - 227.

W głosowaniu nie wzięło udział dwóch posłów PiS: Violetta Piotrowska i Marek Wesoły

SEJM

"Być może ziszcza się najgorszy sen PiS-u"

- Być może najgorszy sen PiS-u się ziszcza, a mianowicie TVN doprowadza do początku końca PiS-u - oceniła posłanka PSL Urszula Pasławska, komentując w środę odroczenie posiedzenia Sejmu do września. Będziemy mieli bardzo ciekawą i wywrotową jesień - dodała.

Posłanka PSL podkreśliła, że odroczenie posiedzenia Sejmu jest do 2 września. "Wniosek jest wiążący, uzyskał większość, w związku z tym powinniśmy rozpocząć obrady 2 września, po przerwie" - powiedziała Pasławska. Dodała też, że, mimo iż obóz rządzący może teraz szukać wyjścia z tej sytuacji, to jednak do odroczenia posiedzenia zobowiązuje go regulamin izby niższej.

Gawkowski: PiS i Zjednoczona Prawica się skończyły, parlament nie będzie już taki sam

Proces gnilny w Zjednoczonej Prawicy postępuje. PiS i Zjednoczona Prawica się skończyły, zaczęły się rządy mniejszościowe – ocenił w środę szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Parlament nie będzie już taki sam – stwierdził.

"Kaczyński ma problem. Wczoraj przelicytował. Dzisiaj okazuje się, że proces gnilny w Zjednoczonej Prawicy postępuje. Kaczyński nie może już liczyć na to, że będzie spokojnie rządził" – powiedział dziennikarzom Gawkowski.

Widać wyraźnie, że PiS i Zjednoczona Prawica się skończyły i zaczęły się rządy mniejszościowe

– dodał.

Poseł wyraził przekonanie, że "marszałek Sejmu Elżbieta Witek nie ma wyboru". "Będzie odroczenie Sejmu do 2 września, a w międzyczasie PiS będzie pewnie szukał większości" – powiedział.

"Wiemy jedno – Kaczyński jest dziś na przegranej pozycji. Jego rządy dobiegają końca, a opozycja zaczyna wygrywać głosowania w parlamencie" – powiedział Gawkowski.

Pytany, czy wcześniejsze wybory są prawdopodobne, poseł Lewicy stwierdził, że "wybory są możliwe". "Ale najważniejsze jest to, żebyśmy utrzymali większość na sali sejmowej" – dodał.

Gawkowski stwierdził, że jeśli marszałek wznowi posiedzenie, to złamie prawo. "Za łamanie prawa i regulaminu Sejmu są kary, łącznie z tym, że przestanie być marszałkiem" – powiedział.

Akcentował, że "wszyscy mają świadomość, że PiS nie ma większości". "Możemy tę sprawę wygrać jednością opozycji, ona dzisiaj jest i mam nadzieję, że pozostanie, a Kaczyński ma problem, musi zająć się szukaniem i kupczeniem. Ten parlament nie będzie już taki sam jak dotychczas. To jest parlament, w którym Kaczyński jest na przegranej pozycji" – dodał.

"Kaczyński stracił możliwość rządzenia"

Jarosław Kaczyński stracił większość i możliwość rządzenia Polska – oceniła Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) środowe głosowania w Sejmu, w których m. in. przyjęto wniosek o odroczenie obrad.

"Widać, że Jarosław Kaczyński stracił większość, stracił możliwość rządzenia Polską, w tej chwili tylko nią zarządza transakcyjnie, próbując dawać łapówki polityczne. Ten rząd się skończył" – powiedziała posłanka. Według niej, przerwa powinna trwać "teoretycznie do 2 września, ponieważ opozycja wygrała głosowanie nad wnioskiem formalnym". Dodała, że zdaniem koła Polska 2050 "powinny być jak najszybciej nowe wybory".

Reasumpcja

Niecałe dwie godziny po tych wydarzeniach, marszałek Witek zarządziła reasumpcję głosowania.

Marszałek powiedziała po zakończeniu Konwentu Seniorów, że otrzymała wniosek o reasumpcje głosowania ws. odroczenia posiedzenia Sejmu. Podkreśliła, że go przeanalizowała. Ten wniosek - mówiła - powołuje się na to, "że nie była podana data". "Zasięgnęłam opinii 5 prawników, którzy potwierdzili, że ten wniosek może być głosowany na tym posiedzeniu" - oświadczyła.

"Wina jest ewidentnie moja" - zaznaczyła.

Wcześniej, posłowie Kukiz'15 zadeklarowali, że pomylili się podczas głosowania i to miał być powód do jego powtórzenia.