Chodzi o orzeczenie, zgodnie z którym w sprawie dwojga sędziów Polska naruszyła artykuł 6. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka traktujący o prawie do rzetelnego procesu sądowego.

Skargę do ETPC w 2019 r. złożyli sędziowie Alina Bojara i Mariusz Broda - po tym, gdy zostali zwolnieni z funkcji wiceprezesów Sądu Okręgowego w Kielcach przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Do zwolnień doszło na podstawie znowelizowanych przepisów Prawa o ustroju sądów powszechnych, które umożliwiały wydanie takiej decyzji bez podania powodów i możliwości odwołania się. ETPC zasądził dla obojga po 20 tys. euro odszkodowania.

O to, czy w związku z orzeczeniem ETPC jako prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim planuje podać się do dymisji, Dudzicz zapytany został w piątek w TVN24. "Nie ma ku temu żadnej podstawy prawnej, żeby (...) formułować tego typu kuriozalne wnioski" - odparł.

Jak mówił, wtorkowe orzeczenie ETPC stanowi odstępstwo od wcześniejszej linii orzeczniczej Trybunału. "Trybunał we wcześniejszych orzeczeniach wielokrotnie mówił, że tego typu kwestie – dotyczące naboru, kariery, zakończenia służby - nie podlegają jurysdykcji Trybunału, dlatego że nie podpadają pod art. 6" - powiedział.

Sędzia dodał, że za czasów "poprzedniej koalicji rządzącej" w ramach realizacji tzw. reformy Gowina zwolniono z funkcji "bodajże 79 prezesów sądów". "Bez żadnego faksu, tylko rozporządzeniem. Z rozporządzenia ci sędziowie dowiedzieli się, że z dnia na dzień przestają pełnić funkcję" - wskazał.

W rozmowie sędzia został też zapytany o opisywaną przez media praktykę wyznaczania posiedzeń komisji KRS w dniach poza obradami plenarnymi oraz związane z nią wyższe niż zwykle zarobki członków Rady. Sędzia Dudzicz podkreślał, że łączne diety wypłacone w KRS za rok 2020 są niższe o 120 tys. w stosunku do 2019 r. Dopytywany o swoje własne zarobki, Dudzicz odparł, że będą one wynikały z jego oświadczenia majątkowego, które niedługo przedstawi.

Pytany o swoje krytyczne słowa pod adresem reformy sądownictwa, które padły na jednym z posiedzeń komisji KRS we wrześniu ub.r. (sędzia powiedział wówczas m.in., że "mówi się o reformie wymiaru sprawiedliwości, której de facto nie ma"), Dudzicz przyznał, że "częściowo faktycznie tych reform nie ma". "Głównym celem reformy - tak jak to było zapowiadane - miało być spłaszczenie struktury sądów i wprowadzenie jednolitego statusu sądownictwa" - powiedział.