Müller stwierdził w czwartek rano w Polskim Radiu 24, że Polska jest logistycznie przygotowana na szczepienie 3-4 mln osób miesięcznie, ale - jak mówił - tutaj wąskim gardłem są przede wszystkim dostawy szczepionek od producentów.

"Liczymy, że te dostawy mogą się zwiększyć i o to zabiegamy (...) w kolejnym kwartale te dostawy powinny być na zdecydowanie wyższym poziomie i liczymy na to, że faktycznie wtedy ten poziom wyszczepienia będzie dużo większy" - powiedział rzecznik rządu.

"Natomiast rząd podejmuje też działania w zakresie możliwego zwiększenia dostaw jeszcze w pierwszym kwartale, natomiast siłą rzeczy na tym etapie jeszcze nie mamy potwierdzonych takich dodatkowych dostaw" - dodał Müller.

Przekazał, że do środowego popołudnia zostało zaszczepionych w Polsce ponad 153 tys. osób.

W Polsce szczepienia rozpoczęły się w niedzielę 27 grudnia 2020 roku. Szczepionka konsorcjum firm Pfizer i BioNTech, rozprowadzaną w UE pod marką Comirnaty podaje się domięśniowo w dwóch dawkach, w odstępie 3-4 tygodni.

Aktualnie w tzw. szpitalach węzłowych szczepione są osoby z grupy 0, czyli pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

Jak zapowiedział we wtorek szef KPRM Michał Dworczyk, który jest też pełnomocnikiem rządu ds. programu szczepień, szczepienia grupy I, do której zakwalifikowano osoby powyżej 60 lat, pensjonariuszy domów pomocy społecznej, pracowników służb mundurowych oraz nauczycieli mają się rozpocząć 25 stycznia.

Natomiast od 15 stycznia ruszą zapisy na szczepienia dla wszystkich innych chętnych. Będzie można umawiać się na konkretny termin za pośrednictwem infolinii 989, Internetowego Konta Pacjenta, w placówkach POZ czy w punkcie szczepień.