Masowy wysyp ofert na platformach takich jak OLX czy eBay jest bezpośrednim wynikiem braku restrykcji prawnych w umowach między sponsorem a zawodnikami. Samsung, kontynuując wieloletnią tradycję, przekazał blisko 4000 darmowych urządzeń uczestnikom igrzysk oraz nadchodzącej paraolimpiady (z wyłączeniem reprezentantów Rosji). Ponieważ sportowcy nie są związani umowami lojalnościowymi zabraniającymi odsprzedaży prezentu, telefon staje się ich pełnoprawną własnością prywatną już w momencie zakwaterowania w wiosce olimpijskiej, co otwiera drogę do legalnej monetyzacji sprzętu. Sprawę opisał portal technologiczny Spider's Web.

Sportowcy sprzedają telefony Samsung

Głównym motywem stojącym za wyprzedażą jest, według Spider's Web, rachunek ekonomiczny. Koszty przygotowań do startów, specjalistycznej diety oraz fizjoterapii stanowią dla większości olimpijczyków – poza wąskim gronem światowych gwiazd – ogromne obciążenie budżetu. W tej perspektywie, szybka sprzedaż nieużywanego urządzenia za kwotę rzędu 3000 złotych lub 1250 dolarów stanowi racjonalny zastrzyk gotówki. Dla zawodnika dyscypliny niszowej, taki "bonus" od sponsora jest często bardziej wartościowy jako środek płatniczy niż sentymentalny gadżet.

Istotną rolę odgrywa również przywiązanie do konkretnych ekosystemów technologicznych. Wielu profesjonalnych sportowców na co dzień korzysta z rozwiązań konkurencji, takich jak iOS (Apple) czy specyficzne nakładki producentów azjatyckich. Przesiadka na składany model z systemem Android wiązałaby się z uciążliwą migracją danych i zmianą przyzwyczajeń. W obliczu konieczności skupienia się na wynikach sportowych, zawodnicy wolą upłynnić zbędne urządzenie, które w innym przypadku prawdopodobnie trafiłoby do szuflady.

Samsung Galaxy Z Flip7 w edycji olimpijskiej, to gratka dla kolekcjonerów

Rynek wtórny błyskawicznie zareagował na tę anomalię, tworząc okazję dla kolekcjonerów i fanów marki. Model Samsung Galaxy Z Flip7 w wersji Olympic Edition w kolorze Olympic Blue nie jest dostępny w oficjalnej sprzedaży detalicznej, co czyni go towarem wysoce pożądanym. Dzięki dużej podaży ofert – wynikającej z liczby uczestników zawodów we Włoszech – ceny na aukcjach stały się niezwykle konkurencyjne, często spadając poniżej wartości standardowych, masowo produkowanych flagowców o zbliżonej specyfikacji.

Przewiduje się, że trend ten utrzyma się przez cały okres trwania igrzysk, dopóki zainteresowanie wydarzeniem będzie windować popyt. Dla nabywcy indywidualnego to rzadka okazja na zakup urządzenia z 512 GB pamięci i unikalnym designem w cenie znacznie odbiegającej od rynkowych standardów. Z kolei dla sportowców to dowód na to, że w dobie wysokich kosztów profesjonalnego treningu, praktyczna pomoc finansowa płynąca z odsprzedaży prezentu wygrywa z wartością kolekcjonerską.