Szefowa MFiPR w ogniu krytyki w sieci

W sieci wrócił temat preferencyjnych kredytów mieszkaniowych. Pod wpisami ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz publikowane były komentarze sugerujące konieczność przywrócenia dopłat do kredytów hipotecznych i deprecjonujące szefową MFiPR. Takie komentarze pojawiały się również pod wpisami prezesa Polskiego Związku Firm Deweloperskich Macieja Wandzela oraz wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego z Nowej Lewicy.

Według firm monitorujących przestrzeń cyfrową charakterystyka tych wpisów świadczy o tym, że ich autorami są boty. Przekazywane przez nie narracje pod jednym z wpisów Macieja Wandzela skupiały się na przypisywaniu Pełczyńskiej „zamordyzmu”, przy jednoczesnym wyrażaniu poparcia dla Wandzela. Prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich odniósł się pod jednym z wpisów Pełczyńskiej do podejrzanych komentarzy. „Wpis usunąłem, bo zauważyłem pod nim niepożądaną aktywność botów. Wyjaśniam tą sprawę. Poprosiłem o wsparcie profesjonalistów” - czytamy we wpisie na X Wandzela ze stycznia.

Inne wpisy botów odnosiły się do kryzysu demograficznego, podnosząc tezę, według której niska dzietność w Polsce jest jakoby wynikiem zbyt wysokich cen mieszkań. Komentarze propagowały również węgierskie przepisy polegające na - według botów - umarzaniu kredytu za każde dziecko.

Zdaniem wiceministra funduszy i polityki regionalnej Jana Szyszko (Polska 2050) nie można wykluczyć, że aktywność botów jest formą nacisku ze strony lobby deweloperskiego. - To jest kolejny dowód na to, że kiedy walczy się o sprawy ważne dla zwykłych ludzi, przeciw potężnym korporacjom, to te potężne korporacje używają wszelkich brudnych chwytów, aby bronić swoich zysków - powiedział PAP Szyszko.

Zwrócił uwagę, że resort funduszy i polityki regionalnej dbał zawsze przede wszystkim o to, żeby wprowadzić równe zasady gry na rynku i upodmiotowić klientów, kupujących mieszkania. - Teraz okazuje się, że do brudnej walki były wykorzystywane boty i trolle - zaznaczył.

Wiceminister Szyszko podkreślił, że MFiPR nie zmienia swojego poglądu, że dopłaty do kredytów mieszkaniowych są w istocie dopłatami do deweloperów i wpływają na wzrost cen mieszkań. - Już po roku widzimy efekty tej walki i wytrwałości pani minister. Według dostępnych danych 2025 rok był pierwszym od 13 lat, w którym ceny mieszkań w Polsce spadły - zaznaczył wiceszef MFiPR.

Również sama Pełczyńska, obecna szefowa Polski 2050, zareagowała na te informacje. „Monitoring sieci prowadzony przez NASK ujawnił, że armia deweloporskich botów zwalcza mnie za sprzeciw wobec kredytu 0 proc.” - napisała szefowa MFiPR na X.

Profile wykazujące oznaki botów posiadały w nazwie angielskie słowo, po którym następował ciąg kilku cyfr. Inne nazwy były kombinacją przypadkowych cyfr, liter i znaków. Niektóre zarazem publikowały na swoim koncie wpisy promujące po angielsku treści związane z kryptowalutami lub tokenami NFT.

Z funkcji X, która udostępnia użytkownikom informacje o lokalizacji danego użytkownika wynika, że konta te przypisują swoją lokalizację do Stanów Zjednoczonych. Jednak w niektórych przypadkach komunikat platformy X sugeruje, że używają one prawdopodobnie usługi proxy, takiej jak sieć VPN.

Boty i manipulacja opinią publiczną

Z analizy firm monitorujących przestrzeń cyfrową wynika, że treści udostępniane przez boty były zbieżne z tymi publikowanymi w lipcu 2024 roku przez podobne nieautentyczne profile, które wspierały rządowy program wsparcia kredytów mieszkaniowych.

Sprawa preferencyjnych kredytów mieszkaniowych od początku dzieli „koalicję 15 października”. Wprowadzenie kredytu 0 proc. na pierwsze mieszkanie znalazło się w programie wyborczym „100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej. Koncepcja ta była też popierana przez PSL.

Wśród krytyków preferencyjnych kredytów była ministra Pełczyńska-Nałęcz, obecna liderka Polski 2050. „Nie zagłosujemy jako Polska 2050 - bo to jest zła polityka publiczna - na kredyt 0 proc.” - zapewniała. „Mamy cały pakiet mieszkalnictwa w pracach rządu. Jest zgoda, że społeczne budownictwo mieszkaniowe, to dobry kierunek. Na to powinny być przeznaczone środki” - dodawała.

Argumentowała, że pomysł jest korzystny głównie dla deweloperów, bo spowoduje wzrost cen mieszkań, tak jak stało się to w przypadku wprowadzonego przez rząd Mateusza Morawieckiego w 2023 roku preferencyjnego kredytu 2 proc. Podobny do Polski 2050 pogląd na kredyty 0 proc. oraz ewentualne dopłaty do kredytów prezentowała lewica.

Z kolei kierowany najpierw przez Krzysztofa Hetmana z PSL, a potem przez innego ludowca Krzysztofa Paszyka resort rozwoju i technologii przygotował program „Pierwsze Klucze”, przewidujący dopłaty do kredytów mieszkaniowych. Paszyk, zapytany w czerwcu ub. roku, czyli krótko przed swoją dymisją o ten program przyznał, że system dopłat kredytów „nie ma poparcia w rządzie”.

„Przyjmuję to z pokorą, w związku z tym nie będę upierał się przy tym rozwiązaniu. Natomiast rezygnacja z tego projektu nie spowoduje, że znikną problemy młodych Polaków, którzy marzą o mieszkaniu stanowiącym ich własność, ale przekracza to ich możliwości finansowe. To jest wyzwanie, które ciągle przed rządem stoi. W ciągu najbliższych tygodni będziemy mieli czas, żeby podczas rozmów o dalszym działaniu koalicji rozmawiać na ten temat i dokonać wiążących ustaleń” - mówił wtedy Krzysztof Paszyk.

Od lipca 2025 roku resortem rozwoju i technologii kieruje Andrzej Domański, jako minister finansów i gospodarki. (PAP)