Spór między rządem a Pałacem Prezydenckim przybiera na sile, a jego skutki mogą bezpośrednio dotknąć obywateli czekających na rozstrzygnięcia w sądach.

Reforma KRS i weto prezydenta Karola Nawrockiego. Waldemar Żurek ostrzega przed konsekwencjami

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia jasno wskazał, że ewentualne weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa może zablokować kluczowy element reformy wymiaru sprawiedliwości. Jak podkreślił, konsekwencje odczują przede wszystkim obywatele, ponieważ sprawnie działający system powoływania sędziów jest warunkiem sprawnego funkcjonowania sądów.

– Tam gdzie będą się przedłużać procesy, gdzie nie stworzymy sprawnego systemu obsadzania stanowisk w sądach, wszyscy za to zapłacimy – zaznaczył Żurek.

Minister przypomniał, że od początku prac nad nowelizacją deklarował gotowość do dialogu z prezydentem, jednak – jak stwierdził – nie otrzymał żadnego zaproszenia do rozmów. Według niego inicjatywa spotkania powinna wyjść ze strony głowy państwa, zwłaszcza że chodzi o jeden z najważniejszych elementów reformy sądownictwa po 2017 roku.

Nowelizacja ustawy o KRS została uchwalona przez Sejm 23 stycznia, a pięć dni później bez poprawek zaakceptował ją Senat. Kluczową zmianą jest sposób wyboru 15 sędziowskich członków Rady – zamiast przez Sejm mieliby być wybierani w bezpośrednich, tajnych wyborach przez wszystkich sędziów w Polsce, a organizacją głosowania zajęłaby się Państwowa Komisja Wyborcza.

KRS, neo-KRS i spór o konstytucyjność. Dlaczego reforma jest kluczowa?

Spór o Krajową Radę Sądownictwa trwa od 2017 roku, kiedy wprowadzono przepisy przekazujące Sejmowi kompetencję wyboru sędziowskiej części Rady. To rozwiązanie od początku było krytykowane przez środowiska prawnicze, instytucje europejskie oraz część sądów międzynarodowych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie wskazywały w swoich orzeczeniach, że sposób powoływania członków KRS może nie spełniać standardów niezależności od władzy politycznej. W konsekwencji pojawiły się wątpliwości co do statusu sędziów powołanych z udziałem obecnej Rady, określanej przez krytyków jako tzw. neo-KRS.

Waldemar Żurek zwrócił uwagę, że brak zmian oznacza dalsze funkcjonowanie obecnego modelu, który – jego zdaniem – generuje poważne konsekwencje prawne i finansowe.

– „Jeżeli nie wybierzemy nowej Krajowej Rady Sądownictwa, to ta neo-KRS będzie funkcjonować bez końca. Tymczasem jej decyzje już dziś prowadzą do wypłaty odszkodowań, które ostatecznie finansują obywatele” – podkreślił.

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości oraz analiz prawnych, rośnie liczba spraw, w których strony postępowań kwestionują status sędziów powołanych z udziałem obecnej KRS, co prowadzi do wydłużania postępowań i zwiększenia kosztów dla państwa.

Alternatywny wybór sędziów do KRS. Sędziowie i Sejm przygotowują scenariusz awaryjny

Minister sprawiedliwości wskazał, że nawet w przypadku weta prezydenta możliwe jest wypracowanie rozwiązania zgodnego z konstytucją. Jednym z rozważanych wariantów jest przeprowadzenie wyboru kandydatów przez środowisko sędziowskie, a następnie formalne zatwierdzenie ich przez Sejm.

– Musimy stosować takie metody, które uwzględnią zapisy konstytucji, czyli że sędziowie dokonają wyboru – zaznaczył Żurek.

Podobną koncepcję przedstawiło środowisko sędziowskie. Prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce zadeklarowali gotowość do przeprowadzenia powszechnego głosowania wśród sędziów, które pozwoliłoby wyłonić kandydatów cieszących się największym poparciem. Następnie Sejm miałby dokonać formalnego wyboru spośród tej grupy.

Procedura zgłaszania kandydatów już trwa – rozpoczęła się 11 lutego i potrwa do 13 marca. Obecnie obowiązujące przepisy przewidują, że po zgłoszeniu kandydatur marszałek Sejmu zbiera informacje o dorobku orzeczniczym kandydatów, a następnie komisja sejmowa przygotowuje listę, którą zatwierdza Sejm większością trzech piątych głosów na czteroletnią kadencję.

Prezydent Karol Nawrocki krytykuje zmiany w KRS i atakuje Waldemara Żurka

Prezydent Karol Nawrocki nie ukrywa sceptycyzmu wobec nowelizacji. W wypowiedzi dla Polsat News podkreślił, że nie popiera rozwiązania, które przekazywałoby wybór członków KRS wyłącznie środowisku sędziowskiemu.

– Nie jestem zwolennikiem oddawania układania polskich sądów wyłącznie w ręce sędziów – powiedział prezydent.

Jednocześnie skrytykował sposób działania ministra sprawiedliwości, zarzucając mu konfrontacyjne podejście. Nawrocki określił Waldemara Żurka mianem „prawnego terrorysty”, co dodatkowo zaostrzyło napięcia między rządem a Pałacem Prezydenckim.

Podobne stanowisko przedstawił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który zarzucił nowelizacji naruszenie zasady zwierzchnictwa narodu. Według niego przekazanie wyboru sędziów wyłącznie środowisku sędziowskiemu ogranicza demokratyczną kontrolę nad tym procesem.

Skład KRS i wybór sędziów. Fakty często pomijane w debacie publicznej

Minister sprawiedliwości podkreślił, że twierdzenie, iż sędziowie wybieraliby się wyłącznie sami, jest uproszczeniem. Krajowa Rada Sądownictwa składa się z przedstawicieli różnych organów państwa, w tym:

  • przedstawiciela prezydenta,
  • prezesa Sądu Najwyższego i prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego,
  • czterech posłów i dwóch senatorów,
  • ministra sprawiedliwości,
  • oraz 15 sędziów.

Nowelizacja przewiduje, że kandydować do Rady mogliby sędziowie z co najmniej 10-letnim doświadczeniem orzeczniczym i minimum 5-letnim stażem w danym sądzie. Otwiera to możliwość kandydowania również części sędziów powołanych w ostatnich latach, co ma ograniczyć zarzuty o wykluczanie określonych grup.

Spór o KRS i jego wpływ na funkcjonowanie sądów w Polsce

Kwestia KRS ma bezpośredni wpływ na obsadzanie stanowisk sędziowskich, a tym samym na długość postępowań sądowych. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w Polsce pozostaje nieobsadzonych kilka tysięcy stanowisk sędziowskich, co znacząco wydłuża czas rozpatrywania spraw.

Dodatkowo orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazują, że państwo może ponosić odpowiedzialność za naruszenie prawa do niezależnego sądu, jeśli proces powoływania sędziów nie spełnia standardów niezależności.

W praktyce oznacza to ryzyko kolejnych odszkodowań wypłacanych przez Skarb Państwa oraz dalsze podważanie prawomocności wyroków.

Minister sprawiedliwości podkreślił, że rząd nie zamierza pozostawać bierny wobec możliwego zablokowania reformy.

– Musimy pokazać obywatelom, że nie ma zgody na bierność w tej sprawie – zaznaczył Waldemar Żurek.