Spółka North Food Polska, zarządzająca siecią restauracji North Fish, złożyła 30 stycznia 2026 r. wniosek o ogłoszenie upadłości do Sądu Rejonowego w Kielcach. Decyzja została podjęta przez zarząd firmy po utracie płynności finansowej i oznacza jedno z najpoważniejszych załamań w historii polskiego rynku gastronomicznego ostatnich lat. Postępowanie sądowe jest na wczesnym etapie, jednak jego konsekwencją może być likwidacja ponad 40 lokali i zagrożenie dla setek miejsc pracy.
North Food to przedsiębiorstwo od ponad dwóch dekad obecne w galeriach handlowych w całej Polsce. Odpowiada za markę North Fish, specjalizującą się w daniach rybnych i owocach morza, oraz za koncept burgerowy John Burg. Obecnie sieć zatrudnia blisko 500 osób, a jej restauracje funkcjonują w największych miastach, w tym w Łodzi, Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu.
Utrata płynności finansowej North Food. Co doprowadziło do wniosku o upadłość?
Bezpośrednią przyczyną złożenia wniosku o upadłość była utrata zdolności do regulowania zobowiązań finansowych. W polskim prawie jest to podstawowa przesłanka do rozpoczęcia postępowania upadłościowego. Informację tę potwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach, wskazując, że wniosek został złożony przez sam zarząd spółki, a nie przez wierzycieli.
Problemy finansowe narastały stopniowo. Już w sprawozdaniu finansowym za 2024 r. firma wskazywała pogorszenie wyników oraz spadek przychodów. Jednocześnie utrzymanie bieżącej działalności było możliwe dzięki wsparciu finansowemu właściciela w postaci pożyczki.
Na sytuację spółki wpływ miały także czynniki makroekonomiczne. W ostatnich latach branża gastronomiczna w Polsce mierzyła się z gwałtownym wzrostem kosztów energii, surowców oraz wynagrodzeń, w tym podwyżkami płacy minimalnej. W przypadku North Food dodatkowym obciążeniem były rosnące ceny ryb i owoców morza, które stanowią podstawę oferty sieci.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorstwo mogło utracić zdolność do regulowania wynagrodzeń, płatności dla dostawców oraz bieżących zobowiązań operacyjnych. Jeśli sąd potwierdzi niewypłacalność, scenariusz likwidacji spółki stanie się realny.
North Fish – historia rozwoju i skala działalności sieci restauracji
Marka North Fish powstała w 2002 r., gdy pierwszy lokal został otwarty w Galerii Echo w Kielcach. Od początku jej model biznesowy opierał się na obecności w centrach handlowych i oferowaniu gotowych zestawów rybnych w formule szybkiej obsługi.
W kolejnych latach sieć rozwijała się dynamicznie. Restauracje pojawiły się w największych polskich miastach, a koncept został rozbudowany o nowe formaty, w tym North Fish Plus z rozszerzonym menu. Według dostępnych danych obecnie w Polsce działa około 40 lokali tej marki.
Firma próbowała również wejść na rynki zagraniczne. W 2021 r. uruchomiono pierwszy lokal w Londynie, w centrum handlowym Westfield Stratford City. Strategia zakładała znaczną ekspansję w Wielkiej Brytanii, jednak plany te nie zostały zrealizowane w zakładanej skali.
North Food prowadzi także koncept John Burg, restaurację specjalizującą się w burgerach i stekach z wołowiny Black Angus. Projekt ten miał poszerzyć portfolio firmy i zmniejszyć zależność od segmentu rybnego, jednak nie odegrał istotnej roli w strukturze przychodów przedsiębiorstwa.
Michał Sołowow – kim jest właściciel North Food i najbogatszy Polak?
Kontrolę nad North Food sprawuje wiedeńska spółka MS Galleon GmbH, należąca do Michała Sołowowa. To jeden z najbardziej wpływowych przedsiębiorców w Europie Środkowej, który od lat zajmuje pierwsze miejsce na liście najbogatszych Polaków magazynu „Forbes”. Jego majątek jest szacowany na ponad 28 mld zł.
Sołowow urodził się w 1962 r. w Kielcach. Karierę biznesową rozpoczął w latach 90., inwestując w branżę chemiczną i materiałów budowlanych. Największy sukces przyniosło mu stworzenie i rozwój takich firm jak Cersanit, jeden z największych producentów ceramiki sanitarnej w Europie, Barlinek, lider rynku podłóg drewnianych, oraz Synthos – globalny producent kauczuków syntetycznych i materiałów chemicznych.
W ostatnich latach Sołowow skoncentrował się na sektorze energetycznym. Jego spółka Synthos Green Energy rozwija projekty związane z małymi reaktorami jądrowymi SMR, które mają być jednym z elementów transformacji energetycznej w Europie. Biznesmen interesował się również mediami i rozważał inwestycje w sektor telewizyjny, w tym zakup TVN.
Gastronomia stanowi tylko niewielką część jego imperium biznesowego. W porównaniu z działalnością przemysłową i energetyczną, North Food jest przedsięwzięciem o relatywnie niewielkiej skali finansowej, choć znaczącym w kontekście rynku gastronomicznego w Polsce.
Konsekwencje upadłości North Food. Co czeka pracowników i rynek gastronomiczny?
Upadłość spółki North Food może mieć poważne skutki nie tylko dla pracowników, ale również dla właścicieli centrów handlowych i dostawców. Restauracje North Fish są stałym elementem stref gastronomicznych wielu galerii, a ich zamknięcie oznaczałoby konieczność szybkiego znalezienia nowych najemców.
Firma zatrudnia obecnie blisko 500 osób, a dodatkowe miejsca pracy są związane z logistyką i dostawami. Utrata płynności finansowej oznacza ryzyko opóźnień w wypłatach wynagrodzeń oraz problemów z regulowaniem zobowiązań wobec kontrahentów.
Problemy North Food wpisują się w szerszy trend trudności sektora gastronomicznego, który po pandemii COVID-19 i okresie wysokiej inflacji nadal zmaga się z rosnącymi kosztami operacyjnymi i zmieniającymi się nawykami konsumentów. Spadek liczby klientów w galeriach handlowych oraz wzrost popularności zamówień online dodatkowo osłabiły model biznesowy oparty na tradycyjnych food courtach.
Decyzja sądu w Kielcach będzie kluczowa dla przyszłości sieci North Fish. W przypadku ogłoszenia upadłości likwidacyjnej działalność restauracji może zostać zakończona, a marka – obecna na rynku od ponad dwóch dekad – zniknie z gastronomicznej mapy Polski.