Konsorcjum z udziałem funduszy zarządzanych przez Advent International, FedEx Corporation, A&R Investments oraz PPF Group zawarło porozumienie w sprawie nabycia wszystkich akcji InPostu po cenie 15,60 euro za jedną akcję. Oznacza to premię sięgającą około 50 proc. względem kursu spółki z początku stycznia. Wezwanie na 100 proc. akcji ma zostać ogłoszone możliwie najszybciej, zgodnie z obowiązującymi regulacjami rynku kapitałowego i po uzyskaniu wymaganych zgód antymonopolowych.

InPost już nie jest polski – struktura przejęcia i nowy właściciel

Cena 15,60 euro za akcję oznacza, że cała grupa InPost została wyceniona na 7,8 mld euro, czyli około 32,9 mld zł. W efekcie tej transakcji polska spółka, która w ostatnich latach stała się jednym z liderów europejskiego rynku automatów paczkowych, traci kontrolę kapitałową ze strony krajowych inwestorów.

W strukturze nowego właściciela dominującą rolę odgrywają podmioty zagraniczne. FedEx Corporation oraz Advent International obejmą po 37 proc. udziałów w spółce. A&R Investments, wehikuł inwestycyjny Rafała Brzoski, zachowa 16 proc. akcji, natomiast PPF Group – czeski holding będący dotychczas jednym z kluczowych akcjonariuszy – obejmie 10 proc. udziałów. Oznacza to, że decydujący głos w spółce przechodzi w ręce międzynarodowego kapitału, a InPost przestaje być firmą o polskiej kontroli właścicielskiej.

FedEx przejmuje stery. Amerykański gigant w akcjonariacie InPostu

Wejście FedExu do akcjonariatu InPostu ma charakter strategiczny. Amerykański operator logistyczny, jeden z największych graczy na globalnym rynku przesyłek, zyskuje istotny wpływ na dalszy kierunek rozwoju europejskiego lidera paczkomatów. Dla InPostu oznacza to dostęp do zaplecza logistycznego, know-how oraz skali działania, której samodzielnie nie byłby w stanie osiągnąć w krótkim czasie.

Jednocześnie transakcja definitywnie kończy etap, w którym InPost funkcjonował jako spółka postrzegana na rynku jako polski czempion technologiczno-logistyczny. Od momentu zamknięcia transakcji firma stanie się częścią globalnego ekosystemu kapitałowego, w którym kluczowe decyzje będą zapadać poza Polską.

Rafał Brzoska zostaje. Czy InPost traci polski status?

Zgodnie z warunkami porozumienia Rafał Brzoska pozostaje prezesem InPostu i zachowuje znaczący pakiet akcji poprzez A&R Investments. Spółka deklaruje również utrzymanie niezależności operacyjnej, dotychczasowego profilu działalności oraz pozostawienie głównej siedziby operacyjnej i kluczowej kadry zarządzającej w Polsce.

„Grupa InPost zachowa niezależność operacyjną oraz dotychczasowy profil działalności. Główna siedziba operacyjna spółki oraz kluczowa kadra zarządzająca pozostaną w Polsce, a członkowie konsorcjum będą aktywnie wspierać dalszy rozwój InPostu” – przekazano w komunikacie spółki.

Sam Brzoska podkreśla, że transakcja ma umożliwić kolejny etap ekspansji. „Konsorcjum Inwestorów wesprze dalszy rozwój InPost Group! Transakcja pozwoli wesprzeć kolejny etap rozwoju InPost, w tym kontynuację ekspansji na rynkach europejskich. Współpraca z inwestorami finansowymi i strategicznymi zrzeszonymi w Konsorcjum, którzy doskonale znają naszą działalność oraz specyfikę branży i którzy mają horyzont inwestycyjny pozwalający na budowanie wartości w długim okresie, zapewni nam dostęp do wiedzy, stabilności i zasobów niezbędnych do wykorzystania sprzyjających trendów rynkowych” – napisał prezes InPostu na platformie X.

Zdjęcie InPostu z giełdy w Amsterdamie

Jednym z kluczowych celów transakcji jest wycofanie InPostu z giełdy w Amsterdamie. Po ogłoszeniu wezwania na wszystkie akcje i jego powodzeniu spółka przestanie być notowana na rynku publicznym, a jej dalszy rozwój będzie finansowany w ramach struktury prywatnej, kontrolowanej przez konsorcjum inwestorów.

Proces przejęcia wymaga jeszcze uzyskania zgód regulatorów, w tym organów antymonopolowych w poszczególnych jurysdykcjach. Z tego względu przewidywane zamknięcie transakcji zaplanowano na drugą połowę 2026 roku.

Co oznacza sprzedaż InPostu dla rynku logistycznego

Przejęcie InPostu przez międzynarodowe konsorcjum z udziałem FedExu wpisuje się w szerszy trend konsolidacji europejskiego rynku logistycznego. Firmy, które jeszcze kilka lat temu rozwijały się jako lokalni lub regionalni gracze, coraz częściej stają się celem globalnych inwestorów, poszukujących gotowych platform do dalszej ekspansji.

W przypadku InPostu oznacza to formalny koniec etapu, w którym spółka była kontrolowana przez polski kapitał. Choć operacyjnie pozostaje w kraju, a jej założyciel nadal stoi na czele firmy, decyzje właścicielskie i strategiczne będą zapadać w ramach międzynarodowej struktury, z dominującym udziałem amerykańskiego i zachodniego kapitału.