Styczniowy wynik Karola Nawrockiego (47,7 proc.) w sondażu IBRIS dla Onetu utrzymuje go na pierwszym miejscu rankingu, ale trend jest czytelny: po listopadowym rekordzie 51,8 proc. w grudniu pojawił się spadek do 49,3 proc., który jest kontynuowany. W praktyce oznacza to, że dystans do kolejnych polityków na liście maleje, a czołówka zaczyna układać się w coraz ciaśniejszą grupę, w której notowania między poszczególnymi nazwiskami różnią się już nie dziesiątkami, lecz pojedynczymi punktami procentowymi.

W takim układzie nawet niewielkie przesunięcia w kolejnych pomiarach mogą zmieniać kolejność na podium i wokół niego. To szczególnie istotne, bo w styczniu wzrosty notują przede wszystkim ci, którzy w rankingu są tuż za liderem — i właśnie ta część zestawienia przyciąga dziś największą uwagę.

Kto zyskuje na stracie Nawrockiego?

Najwyżej z przedstawicieli koalicji 15 października jest wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski: w styczniu ufa mu 44 proc. badanych, co oznacza wzrost o 3 pkt proc. Podium zamyka premier Donald Tusk z wynikiem 41,7 proc. — tu wzrost jest jeszcze mocniejszy i wynosi 4,4 pkt proc. Czwarte miejsce należy do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego: pozytywnie wypowiada się o nim 40,7 proc. respondentów (+3,3 pkt proc.).

W przypadku Donalda Tuska wynik ma dodatkowy kontekst: to najlepszy rezultat od kwietnia 2025 r. W notatkach podkreślono, że po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich premierowi nie udawało się w sondażach zaufania IBRiS przekroczyć poziomu 40 proc. Teraz bariera została przełamana, co od razu ustawia jego styczniowy wzrost w innej skali niż zwykłe „kosmetyczne” korekty.

Z kolei u Włodzimierza Czarzastego styczeń przynosi nowy osobisty rekord. Wcześniej zaufanie do niego utrzymywało się w okolicach 30 proc. Skok do 40,7 proc. oznacza więc zmianę nie tylko w liczbach, ale i w tym, jak mocno nowy marszałek Sejmu „weszedł” do politycznego głównego nurtu pomiarów zaufania.

Krzysztof Bosak 37,8 proc.: „Czarny koń” na prawicy i największy wzrost w rankingu

Za pierwszą czwórką pojawia się polityk, którego wynik w tym badaniu najmocniej przykuwa uwagę po stronie prawicy. Krzysztof Bosak z Konfederacji uzyskał 37,8 proc. i w styczniowym zestawieniu wyprzedził zarówno Władysława Kosiniaka-Kamysza (34,9 proc.), jak i byłego premiera Mateusza Morawieckiego (34,7 proc.).

To aż o 5 pkt proc. w porównaniu z grudniem. W poprzednim badaniu Bosak wypadał gorzej od Morawieckiego, a teraz odwrócił tę relację.

Kto notuje najwyższy spadek?

Dalej w rankingu znajdują się Piotr Zgorzelski z wynikiem 29,7 proc. oraz Krzysztof Gawkowski z 29,4 proc. Dopiero na 10. miejscu jest Jarosław Kaczyński: ufa mu 27,6 proc. badanych. Ten wynik oznacza spadek o 3,3 pkt proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem — i właśnie to tworzy nowe porównanie wewnątrz prawicy. Spadek u prezesa PiS sprawia, iż wynikowo zbliża się do Grzegorza Brauna, który w styczniu ma 25,3 proc., a jednocześnie „ufa [mu] coraz więcej przebadanych Polaków” (+1,7 proc. wobec grudnia).

Braun wypada w tym układzie lepiej m.in. od Szymona Hołowni (25,1 proc.) i od lidera Konfederacji Sławomira Mentzena (24,2 proc.). W przypadku Mentzena nastąpił najmocniejszy pojedynczy spadek w całym zestawieniu: aż 6,6 pkt proc. mniej niż w badaniu grudniowym, co czyni go największym „przegranym” miesiąca w kategoriach dynamiki.

Na końcu rankingu znalazł się Adrian Zandberg z wynikiem 23,4 proc., co także oznacza spadek — o 3,9 pkt proc. w porównaniu z grudniem.