Kwestia zniesienia odpowiedzialności karnej dla polskich ochotników, którzy po rosyjskiej inwazji na Ukrainę zaciągnęli się do sił zbrojnych obrońców, pojawia się w debacie publicznej od początku wojny, do tej pory nie została jednak uregulowana prawem. W świetle polskiego prawa służba polskich obywateli w innych niż polskie siłach zbrojnych jest zabroniona, chyba że MON wyrazi na takie działanie zgodę.

Pod koniec ub. roku do Sejmu wpłynął przygotowany przez posłów KO poselski projekt przewidujący abolicję dla polskich ochotników, którzy po pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę dołączyli do ukraińskich sił zbrojnych, by wspomóc je w walce. Projektem – po m.in. otrzymaniu stanowiska rządu ws. projektu – zajęły się połączone sejmowe komisje obrony narodowej i sprawiedliwości, które latem ub.r. zdecydowały o skierowaniu projektu do prac w specjalnie powołanej w tym celu podkomisji.

Na czwartkowym posiedzeniu połączonych komisji obrony i sprawiedliwości posłowie zajęli się przygotowanym przez podkomisję sprawozdaniem. Szef podkomisji Paweł Suski (KO) powiedział, że wypracowany przez podkomisję projekt uwzględnił zastrzeżenia zgłaszane wcześniej przez MON, które jednak poparło samą istotę rozwiązań.

W poprawionym przez podkomisję projekcie zmieniono m.in. okres, w którym walczący na Ukrainie polscy ochotnicy nie będą podlegali karze – jako datę początkową zamiast 24 lutego 2022 r. (tego dnia zaczęła się pełnoskalowa inwazja) zaproponowano – na wniosek posłów PiS – 7 kwietnia 2014 roku (początek konfliktu w Donbasie).

Data końcowa zaś ma być – według projektowanych przepisów – datą wejścia ustawy w życie. Jak argumentowali prawnicy z MON, przesunięcie daty kończącej abolicję dalej w przyszłość jest niemożliwe ze względu na to, że ustawa nie może przewidywać abolicji za przestępstwa jeszcze niepopełnione.

W dyskusji posłowie zwrócili uwagę, że projekt nie rozwiązuje problemu ochotników, którzy wciąż walczą na Ukrainie i będą tam obecni po wejściu w życie Ustawy – w myśl projektowanych przepisów takie osoby dalej będą popełniały przestępstwo. Wśród możliwych rozwiązań problemu wskazywano m.in. przyszłe nowelizacje ustawy. Reprezentujący resort obrony wiceszef MON Cezary Tomczyk zgodził się, że nad problemem należy się pochylić i zaproponował powrót do tej kwestii we współpracy z MS i autorami projektu na dalszych etapach procesu legislacyjnego.

W myśl projektowanych przepisów ochotnik walczący na Ukrainie będzie miał 6 miesięcy – pod groźbą grzywny lub ograniczenia albo pozbawienia wolności do 2 lat – od powrotu do kraju na poinformowanie MON o służbie na Ukrainie. Zgodnie z projektem szef MON niezwłocznie przekaże tę informację szefowi odpowiedniego regionalnie Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz szefom służb – ABW, SKW, Służby Wywiadu Wojskowego oraz Agencji Wywiadu. Szefowie tych służb będą mogli wezwać osobę, która złożyła oświadczenie o swoim zaangażowaniu w działania w wojsku ukraińskim, do przekazania szczegółowych informacji o „charakterze pełnionych obowiązków wojskowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy i przebiegu ich wykonywania”. W projekcie wskazano też, że abolicji podlegać będą tylko ci ochotnicy, którzy zaciągnęli się do formacji podlegających uznanym przez Polskę władzom Ukrainy.

Teraz projekt trafi na obrady plenarne Sejmu.