Polskie prawo precyzyjnie rozdziela funkcje publiczne od działalności biznesowej, by uniknąć konfliktu interesów na najwyższych szczeblach władzy. Tymczasem Związkowa Alternatywa alarmuje, że doszło do rażącego naruszenia tych standardów. Związkowcy ujawnili, że Zbigniew Derdziuk, kierujący ZUS od blisko dwóch lat, wciąż zasiada w radzie nadzorczej spółki Relpol S.A. Jeśli zarzuty się potwierdzą, mamy do czynienia nie z błahym przeoczeniem, ale ze złamaniem ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Prezes ZUS w dwóch miejscach pracy

Według danych z Krajowego Rejestru Sądowego oraz strony internetowej samej spółki, na które powołuje się "Wprost", obecny szef Zakładu pełni funkcję nadzorczą w żarskiej firmie nieprzerwanie od 2017 roku. Problem polega na tym, że 30 kwietnia 2024 roku objął on fotel prezesa ZUS, co automatycznie powinno skutkować rezygnacją z aktywności w biznesie. Związkowcy punktują, że utrzymywanie obu posad przez ponad 20 miesięcy to sytuacja bez precedensu, która podważa zaufanie do instytucji kontrolującej finanse milionów Polaków.

Przepisy są w tej materii bezlitosne: pracownicy centralnych organów państwowych na stanowiskach kierowniczych mają bezwzględny zakaz zasiadania w radach nadzorczych spółek prawa handlowego. Piotr Szumlewicz, lider związkowców, wskazuje wprost na art. 4 ustawy antykorupcyjnej. Jego zdaniem łączenie nadzoru nad miliardami złotych publicznych składek z funkcją w prywatnej spółce jest „nieakceptowalne z punktu widzenia praworządności”, stwarza ryzyko korupcyjne i jest jawnym omijaniem prawa.

Związkowcy chcą natychmiastowej dymisji prezesa ZUS

Sytuacja stała się na tyle napięta, że strona społeczna domaga się natychmiastowej dymisji prezesa. W ocenie związkowców osoba odpowiedzialna za 45 tysięcy pracowników i system emerytalny musi być poza wszelkimi podejrzeniami. Wybór jest prosty: albo służba publiczna, albo kariera w strukturach spółki akcyjnej – obu tych ról nie da się pogodzić. Związkowa Alternatywa podkreśla, że tolerowanie takiego stanu rzeczy uderza w powagę państwa.

W tle afery pojawiła się informacja o nagłej hospitalizacji Zbigniewa Derdziuka, którego obowiązki przejął tymczasowo członek zarządu Paweł Jaroszek. Pogorszenie stanu zdrowia może mieć związek ze stresem wywołanym nadchodzącymi konsekwencjami prawnymi i wizerunkowymi. Dla Derdziuka, weterana polskiej administracji i byłego ministra w rządzie Donalda Tuska, obecny kryzys może oznaczać definitywny koniec kariery w sektorze publicznym.