O dalsze losy ustawy budżetowej Andrzej Domański był pytany podczas środowej konferencji w Łodzi, w kontekście publicznych wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent zapowiadał wcześniej, że rozważa zarówno podpisanie ustawy, jak i skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując na „wiele wątpliwości” dotyczących stanu finansów publicznych. Jak mówił, „za sprawą niedoskonałej pracy ministra Domańskiego stan finansów publicznych jest dzisiaj w nie takim stanie, jak wypadałoby go przygotować państwu, które jest w grupie G20”.
Szef resortu finansów odpowiedział na te zarzuty jednoznacznie. – Wciąż liczę, że pan prezydent podpisze budżet. To dobry budżet, w którym realizujemy kluczowe zadania. W mojej opinii nie ma żadnego argumentu za tym, żeby ten budżet nie został przez pana prezydenta szybko podpisany. Prezydent nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby kwestionować konstytucyjność ustawy budżetowej i kierować ją do Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Andrzej Domański.
Konstytucja, Trybunał Konstytucyjny i brak prawa weta
Zgodnie z Konstytucją RP ustawa budżetowa jest jedyną ustawą, wobec której prezydentowi nie przysługuje prawo weta. Może ją podpisać albo – przed podpisaniem lub po nim – skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Informację o wpłynięciu ustawy do Kancelarii Prezydenta RP potwierdził jej szef Zbigniew Bogucki, publikując komunikat w serwisie X.
„Do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęła dzisiaj ustawa budżetowa. Jest to jedyna ustawa, wobec której w myśl zapisów Konstytucji, nie przysługuje Prezydentowi RP prawo weta” – napisał Bogucki. Jednocześnie przypomniał, że decyzja prezydenta musi zapaść w ustawowym terminie siedmiu dni.
Skutki skierowania budżetu do Trybunału Konstytucyjnego
Andrzej Domański podkreśla, że ewentualne odesłanie ustawy budżetowej do Trybunału Konstytucyjnego bez podpisu prezydenta uruchomi określony mechanizm konstytucyjny. – Pan prezydent szczęśliwie ustawy budżetowej zawetować nie może. Faktycznie może skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego bez podpisu. To oczywiście jest w mojej ocenie decyzja, która nie ma żadnych podstaw merytorycznych. Natomiast będzie miała ona swoje konsekwencje i dobrze by było, gdyby pan prezydent Nawrocki z tych konsekwencji zdawał sobie sprawę – mówił minister.
Zgodnie z ustawą zasadniczą Trybunał Konstytucyjny ma w takim przypadku maksymalnie dwa miesiące na rozstrzygnięcie. Jeżeli ustawa budżetowa nie wejdzie w życie z początkiem roku, Rada Ministrów prowadzi gospodarkę finansową na podstawie projektu ustawy złożonego do Sejmu.
Brak podpisu oznacza realne straty finansowe
Minister finansów nie ukrywa, że funkcjonowanie państwa w oparciu o sam projekt budżetu oznaczałoby konkretne ograniczenia. – Brak podpisu pod ustawą budżetową na 2026 r. i odesłanie jej do TK będzie oznaczało funkcjonowanie na podstawie projektu ustawy – wyjaśniał.
W praktyce, jak podkreślał, zabrakłoby środków, które zostały dodane na etapie prac sejmowych i senackich. Chodzi m.in. o dodatkowe pieniądze dla Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencja Wywiadu, a także o zwiększone finansowanie nauki. – Tych dodatkowych pieniędzy w przypadku braku podpisu pana prezydenta pod ustawą nie będzie. I to jest myślę bardzo istotny argument, z którego prezydent musi zdawać sobie sprawę – zaznaczył Domański.
Dodał również, że do czasu ogłoszenia ustawy budżetowej niemożliwe byłoby wprowadzenie podwyżek wynagrodzeń w sferze budżetowej.
Rekordowe wydatki na obronę i zdrowie
Rządowy projekt budżetu na 2026 rok zakłada bezprecedensowy poziom wydatków w kluczowych obszarach. Na obronę narodową zaplanowano ponad 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB. Środki te mają zostać przeznaczone na modernizację armii, zakupy sprzętu wojskowego oraz wzmocnienie całego systemu bezpieczeństwa państwa.
Jeszcze większe środki przewidziano na ochronę zdrowia – 247,8 mld zł, czyli 6,81 proc. PKB. Priorytetem mają być inwestycje w infrastrukturę medyczną, zwiększanie dostępności świadczeń oraz wzmocnienie kadr medycznych. Na drogi i kolej zaplanowano 53,9 mld zł, z czego 20,1 mld zł pochodzić ma bezpośrednio z budżetu państwa.
Poprawki Senatu i przesunięcia w budżecie
W piątek Sejm przyjął 10 poprawek Senatu i zakończył prace nad ustawą budżetową. Wśród nich znalazło się m.in. przekazanie dodatkowych ok. 3 mln zł na program zakupu książek przez Bibliotekę Narodową. Środki te mają pochodzić z budżetu Trybunału Konstytucyjnego.
Inna poprawka przewiduje przesunięcie ok. 5 mln zł na Europejskie Centrum Solidarności z budżetu m.in. Instytutu Pamięci Narodowej. Posłowie poparli także zmniejszenie budżetu Trybunału Konstytucyjnego o kolejne 3 mln zł, które mają zostać przeznaczone na przygotowanie światowego zjazdu skautów – Jamboree. Dodatkowo zaakceptowano przesunięcia w ramach wydatków na cyberbezpieczeństwo, aby zwiększyć zatrudnienie specjalistów w tej dziedzinie.
Dane makroekonomiczne i deficyt budżetowy
Ustawa budżetowa na 2026 rok zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a deficyt budżetowy nie przekroczy 271,7 mld zł. Dochody budżetu państwa zaplanowano na poziomie 647,2 mld zł. Największe wpływy ma zapewnić VAT – 341,5 mld zł. Z akcyzy budżet ma uzyskać 103,3 mld zł, z podatku CIT 80,4 mld zł, a z PIT 32 mld zł.
Relacja państwowego długu publicznego do PKB ma wynieść 53,8 proc., co oznacza pozostanie poniżej konstytucyjnego progu ostrożnościowego 55 proc. określonego w ustawie o finansach publicznych.
„Nie wiem, co zrobię”. Prezydent o swojej decyzji
We wtorek Karol Nawrocki podczas briefingu w Londynie ponownie odniósł się do ustawy budżetowej. – Nie wiem co zrobię, dopuszczam każdą możliwość – oświadczył, podkreślając, że decyzja zapadnie w „odpowiednim terminie”.
Dzień wcześniej Andrzej Domański mówił w Polsat News, że w razie skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego rząd będzie zmuszony rządzić w oparciu o projekt budżetu złożony do Sejmu. Jednocześnie zaznaczył, że pozostaje optymistą i spodziewa się podpisania ustawy przez prezydenta.