KO poparła odrzucenie nowelizacji obywatelstwa

Za wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie projektu zagłosowało 240 posłów, 200 było przeciw, nikt się nie wstrzymał.

Poselski projekt nowelizacji ustawy o obywatelstwie polskim posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli w październiku. Zgodnie z nim uzyskanie go miałoby być trudniejsze niż dotychczas. Podczas całego, wydłużonego do dziesięciu lat okresu, cudzoziemiec musiałby stale żyć na terenie Polski i posiadać stały dochód. W przypadku małżeństw Polaków z obcokrajowcami, cudzoziemiec musiałby stale przebywać w Polsce sześć lat, by uzyskać polskie obywatelstwo.

Podczas debaty nad projektem wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Magdalena Roguska przypomniała, że trwają prace nad rządowym projektem zmian, a posłowie wszystkich opcji mieli możliwość uczestniczenia w dwudniowej konferencji na ten temat. Rekomendowała, by izba nie kontynuowała nad nim prac i poczekała na projekt rządowy.

Podkreśliła m.in., że stwierdzenie, iż obecnie przyznanie obywatelstwa to kwestia trzech lat, to dezinformacja.

Paweł Hreniak (PiS) przedstawiając w piątek projekt, mówił, że wydłużenie z trzech do dziesięciu lat miałoby służyć temu, by u cudzoziemców pojawiła się wspólnotowa więź, mieli też wiedzę, jak funkcjonuje system państwa polskiego, znali komunikatywnie język. – Poprzez dłuższy okres pobytu dajemy czas na prawdziwą adaptację – przekonywał.

Propozycja obowiązkowych egzaminów z języka i historii Polski

Wnioskodawca mówił, że od osoby, która stara się o polskie obywatelstwo, byłoby wymagane złożenie m.in. wniosku o potwierdzenie niekaralności w Polsce i z kraju przybycia. Posłowie PiS chcieli też pozytywnej opinii o kandydacie na obywatela od komendanta policji z terenu, w którym cudzoziemiec przebywał przez ostatnie dziesięć lat na terenie Polski.

Projekt nowelizacji zakładał też m.in. wprowadzenie wymogu potwierdzenia znajomości języka polskiego na poziomie C1 podczas obowiązkowego ustnego i pisemnego obywatelskiego egzaminu państwowego.

Znalazła się w nim też propozycja egzaminu sprawdzającego znajomość historii Polski, polskiej kultury i tradycji czy też systemu politycznego.

– Nowelizacja ma chronić naszą suwerenność, tożsamość narodową i stabilność społeczną. Ta ustawa to niezbędny krok w kierunku wzmocnienia polskiego obywatelstwa jako nagrody za prawdziwą integrację, a nie automatycznego prawa dla każdego przybysza. Ustawa ma za zadanie uniemożliwić otrzymanie polskiego obywatelstwa osobom, które nie są zintegrowane z Polską, są zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa lub mogą być obciążeniem finansowym dla naszego budżetu – wyjaśnił Hreniak.

Według niego uzyskanie w szybkim tempie obywatelstwa polskiego przez migrantów, w tym szczególnie Ukraińców, niesie niebezpieczeństwo destabilizacji systemu politycznego i społecznego w Polsce. – Masowe i szybkie przyznawanie obywatelstwa bez rygorystycznej weryfikacji grozi destabilizacją – stwierdził. Dodał, że w sposób oczywisty osłabi to jedność narodową i spójność państwa.

Jeden z inicjatorów ustawy - Michał Moskal (PiS) - tłumaczył, że osoby chcące uzyskać polskie obywatelstwo muszą mieć świadomość wartości kulturowych, fundamentów wiążących naszą wspólnotę narodową.

- Jeśli przybysze, którzy dzisiaj przebywają na terytorium Polski, nie wiedzą, czym jest ludobójstwo na Wołyniu, nie wiedzą, czym dla Polski jest chociażby banderyzm, to nie powinni móc ubiegać się o obywatelstwo. Jest to dla nas rzecz absolutnie jasna – stwierdził. (PAP)

ak/ mchom/ akar/