Ambasadorowie krajów członkowskich UE mają w piątek podjąć ostateczną decyzję w sprawie zawarcia umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur. Uumowie sprzeciwają się Polska, Francja, Węgry i Irlandia. Nie wystarczy to jednak do zablokowania porozumienia.

Szłapka przyznał w piątek w programie Onet Rano, że będzie bardzo ciężko zbudować w UE mniejszość blokującą dla tej umowy. - Będziemy walczyć do końca o zablokowanie tej umowy. Jeżeli się to nie uda, to na pewno będziemy pracować tak, żeby były jak najlepsze klauzule osłonowe, żeby nikt na tej umowie w Polsce nie stracił - powiedział rzecznik rządu.

Wyraził też opinię, że prezydent Nawrocki wykorzystuje kwestię umowy UE-Mercosur do budowy swojej pozycji politycznej. - Nie mam co do tego specjalnie żadnych wątpliwości, bo raz, że to nie są kompetencje prezydenta w żadnej mierze, a dwa - jego środowisko polityczne jakoś niespecjalnie zajmowało się tą sprawą wtedy, gdy był najlepszy na to czas - stwierdził Szłapka.

Pytany, czy premier spotka się z protestującymi rolnikami - zgodnie z ich oczekiwaniami, Szłapka odpowiedział, że „dzisiaj jest bardzo zajęty dzień”, a osobą, z którą zawsze można się spotkać jest minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Rolnicy organizują w piątek protest w Warszawie. Przewodniczący OPZZ Rolników Sławomir Izdebski zapowiedział, że protest skierowany jest nie tylko przeciw umowie z Mercosurem, ale również dotychczasowej polityce rządu wobec wsi i rolnictwa.

O godz. 10 z rolnikami ma się spotkać w Pałacu Prezydenckim prezydent Nawrocki.

Umowa UE z Mercosur ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z krajów Mercosuru - Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł.

Umowa miała być podpisana w grudniu ub.r.; jej podpisanie zostało jednak przełożone na styczeń po sprzeciwie Włoch, które poprosiły o więcej czasu. Opór Włoch został jednak złagodzony po tym, jak Komisja Europejska obiecała, że w następnej perspektywie budżetowej, od 2028 r., rolnicy uzyskają szybszy dostęp do kwoty wynoszącej 45 mld euro. Komisja zapowiedziała też, że 10 proc. wszystkich środków wydawanych w ramach krajowych i regionalnych planów będzie skierowane na inwestycje na obszarach wiejskich.

Zablokowanie wejścia w życie umowy z Mercosurem wymaga zbudowania mniejszości co najmniej czterech państw członkowskich, stanowiących co najmniej 35 proc. ludności UE. Stanowisko Włoch jest więc w tej sprawie kluczowe.