W Polsat News Przydacz był pytany o spotkanie prezydenta Nawrockiego z premierem Tuskiem; spotkanie ma rozpocząć się w Pałacu Prezydenckim o godz. 13.30.

- Głównym tematem ma być tematyka międzynarodowa i koordynacja czy współdziałanie w ramach polityki międzynarodowej. I to dobra decyzja ze strony pana premiera, że o takie spotkanie poprosił, bo do tej pory miałem wrażenie, że strona rządowa mówi o zasadzie współdziałania, ale to współdziałanie rozumie w ten sposób, że to prezydent ma tylko współdziałać z rządem, a rząd z prezydentem już nie do końca - odpowiedział Przydacz. Dodał, że spotkanie odbędzie się w formule jeden na jeden.

Szef BPM podkreślił też, że głównym tematem rozmów będzie bezpieczeństwo regionalne, w tym w kontekście negocjacji dotyczących rosyjskiej agresji na Ukrainę.

- I to będzie na pewno temat numer jeden, bo z jednej strony pan premier bierze udział w spotkaniach koalicji chętnych, tutaj prym wiodą Niemcy, więc także i pan premier jest tutaj aktywny pod tym parasolem. Natomiast jeśli chodzi o format rozmów z Amerykanami, z kolei pan prezydent rozmawia z prezydentem (Donaldem) Trumpem, więc chodzi o to, aby, jak to się ładnie mówi, porównać noty, porównać stan wiedzy i strategię ustalić - mówił Przydacz.

Zwrócił także uwagę, że w tej sprawie co do zasady podejście prezydenta i premiera jest zbliżone. Przydacz ocenił, że prezydent Nawrocki już od dawna wypowiada się wobec Rosji twardo, a premier - jak mówił - w ostatnim czasie również zaostrzył ton. - Chcielibyśmy, aby na Ukrainie zapanował pokój i wiadomo, że te negocjacje muszą prowadzić do stałego pokoju, a nie tylko jakiejś strategicznej pauzy po to, aby Putin się odbudował i w przyszłości atakował kolejne państwa - powiedział Przydacz.

Prezydencki minister dodał też, że istotnym wątkiem spotkania będą gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony państw tzw. koalicji chętnych. - Prezydent będzie chciał się dowiedzieć, jakie zobowiązania chciałby poczynić pan premier w tym kontekście, w kontekście gwarancji bezpieczeństwa. Bo prezydent powiedział, że wojsk na wojnę rosyjską przeciwko Ukrainie polskich wysyłać nie zamierza - przypomniał minister.

Przydacz dodał też, że poza kwestiami gwarancji bezpieczeństwa prezydent będzie chciał uzyskać informacje o tym, jakie korzyści Polska może w przyszłości odnieść z faktu sąsiedztwa z Ukrainą, zwłaszcza w kontekście jej odbudowy i napływu tam znacznych środków finansowych. - Chcielibyśmy, aby polscy przedsiębiorcy jak najbardziej aktywnie tam realizowali swoją aktywność - zaznaczył Przydacz.

Szef BPM był też pytany o spór dotyczący ambasadorów. Przydacz ocenił, że przełom w sporze jest możliwy, jeśli premier Tusk poleci ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu zawarcie porozumienia z prezydentem i przyjęcie kompromisowych propozycji zgłaszanych w ostatnim czasie. Ocenił, że problemem jest m.in. odwołanie ok. 50 ambasadorów bez uzasadnienia oraz obniżanie rangi placówek do poziomu chargé d’affaires, co - jego zdaniem - paraliżuje pracę dyplomacji.

Przydacz podkreślił, że należy wrócić do utrwalonej praktyki uzgadniania kandydatur ambasadorskich najpierw między ministrem a prezydentem, a dopiero potem prowadzić procedury z państwami przyjmującymi. Dodał, że konieczny jest także jasny podział kompetencji geograficznych – m.in. ONZ, NATO i USA jako obszarów naturalnej aktywności prezydenta, a UE jako domeny premiera. Ocenił, że porozumienie jest możliwe, ale wymaga woli współpracy, której – jak stwierdził – obecnie brakuje po stronie ministra spraw zagranicznych.

O kwestię piątkowego spotkania premiera z prezydentem pytany był też rzecznik rządu Adam Szłapka. W porannej rozmowie w Onecie powiedział, że potrzebne jest skoordynowanie działań prezydenta i premiera na arenie międzynarodowej, m.in. ze względu na toczące się rozmowy o zawieszeniu broni i przyszłych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy.

- Tych formatów spotkań jest bardzo dużo. W wielu z nich uczestniczy premier, ale są też formaty, w których uczestniczy prezydent, który - wiemy - że ma dobrą relację z administracją Donalda Trumpa. Myślę, że warto wykorzystać to dla Polski, ale żeby to było jak najbardziej skuteczne dla interesu polskiego, to musi tu być pełna koordynacja - powiedział Szłapka.

Premier Tusk poinformował po wtorkowym szczycie „koalicji chętnych” w Paryżu, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Nawrockim „o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni”. Zarówno prezydent, jak i premier uczestniczą w rozmowach światowych przywódców dotyczących Ukrainy. O tym, że liczy na spotkanie z prezydentem, szef rządu mówił też pod koniec grudnia.

Politycy różnych ugrupowań, przed piątkowym spotkaniem prezydenta Nawrockiego z premierem Tuskiem, wskazali głównie na potrzebę współpracy i koordynacji w sprawach bezpieczeństwa oraz polityki zagranicznej, choć nie oczekują przełomu w relacjach obu ośrodków władzy.