Czy Parlament Europejski zajmie się Romanowskim

Sprawą byłego wiceministra sprawiedliwości miała zająć się komisja petycji Parlamentu Europejskiego. Wniosek w tej sprawie złożył europoseł KO Dariusz Joński, gdy do komisji petycji, do której należy, wpłynęła petycja w tej sprawie złożona przez jednego z obywateli polskich. Inicjatywa dostała zielone światło od koordynatorów grup politycznych PE. O sprawie jako pierwsze poinformowało we wtorek Polskie Radio.

- Marcin Romanowski jest podejrzewany w śledztwie prowadzonym przez polską prokuraturę, a dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty wobec niego są bardzo poważne, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, ale również wyrządzenie szkody wielkich rozmiarów wobec skarbu państwa, w tym w celu osiągnięcia korzyści osobistych i majątkowych – powiedział we wtorek PAP Joński. Przypomniał, że za politykiem PiS został wysłany Europejski Nakaz Aresztowania, a Romanowski, żeby uniknąć zatrzymania, wyjechał na Węgry. Tam rząd Viktora Orbana udzielił mu azylu politycznego i odmówił jego wydania.

- Artykuł 82. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej bardzo wyraźnie mówi, że państwa członkowskie są zobowiązane do wzajemnej pomocy w sprawach karnych, w tym do realizacji europejskich nakazów aresztowania. Uważamy, że Węgry, nadużywając możliwości przyznawania azylu politycznego, łamią prawo UE – powiedział Joński.

Polityk KO zapowiedział, że parlamentarna komisja petycji będzie domagała się, aby Komisja Europejska m.in. zbadała, czy działania Węgier w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania w sprawie Romanowskiego były zgodne z prawem UE. Europarlamentarzyści chcą też, żeby Komisja wezwała rząd Węgier do niezwłocznego przekazania Marcina Romanowskiego polskim organom, zgodnie z zasadą wzajemnego uzyskania decyzji sądowej.

- Będziemy również chcieli, żeby odbyła się debata plenarna na temat nadużywania przez niektóre państwa członkowskie mechanizmu azylu politycznego wobec osób podejrzanych o przestępstwa korupcyjne, a także rozważone zostały sankcje wobec państw członkowskich, które w sposób systemowy odmawiają współpracy w zakresie ścigania przestępstw gospodarczych i korupcyjnych – powiedział Joński.

Najpierw Romanowski, potem Ziobro?

Europoseł przyznał, że inicjatywa dotyczy w tym momencie Marcina Romanowskiego, ale niewykluczone, że podobnych przypadków dotyczących polskich polityków może być więcej. – Wiemy doskonale, że w tej chwili na terenie Węgier przebywa Zbigniew Ziobro, któremu prokuratura chce postawić zarzuty – zauważył Joński.

Komisja PE odrzuciła wniosek ws. Romanowskiego

We wtorek po południu europosłowie obecni na posiedzeniu komisji petycji zagłosowali przeciwko zajęciu się sprawą Romanowskiego.

Zdaniem Jońskiego wniosek przepadł głosami europosłów PiS, którzy postanowili wykorzystać fakt, że na wtorkowym posiedzeniu komisji petycji zabrakło wielu eurodeputowanych, którzy w tym samym czasie brali udział w posiedzeniach innych komisji PE. Na głosowaniu zabrakło też samego Jońskiego, który – jak tłumaczył – brał udział w debacie w komisji transportu. – Zwyczajowo nie podważa się decyzji koordynatorów, europosłowie, którzy zagłosowali za odrzuceniem wniosku, nie uszanowali tej reguły – powiedział Joński.

Jak dodał, w głosowaniu wzięło udział kilku europosłów PiS, którzy nie są nawet członkami komisji petycji, ale weszli na miejsca nieobecnych europosłów. Faktycznie, regulamin PE dopuszcza taką sytuację, europosłowie, którzy wiedzą, że nie będą mogli wziąć udziału w posiedzeniu, mogą wysłać na nie swoich reprezentantów. – To tylko pokazuje panikę wśród PiS-owców. Próbują za wszelką cenę bronić swojego kolegi Marcina Romanowskiego, któremu grozi nawet 15 lat więzienia. Dziś posunęli się nawet do tego, że stanęli w obronie łamania międzynarodowego prawa – ocenił europoseł KO.

Przewodniczący komisji petycji i europoseł PiS Bogdan Rzońca powiedział PAP, że głosowanie było zgodne z procedurami i że zawnioskował o nie hiszpański eurodeputowany Diego Solier z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy także PiS. – Rano faktycznie na posiedzeniu koordynatorów zapadła decyzja o zajęcie się tym wnioskiem. Ale na dzisiejszym posiedzeniu zgłosił się z sali poseł z Hiszpanii i zgłosił, że on kontestuje otwarcie tej petycji i chce głosowania w tej sprawie. Przeczytałem, że regulamin dopuszcza taką możliwość i sprawdziłem, czy mamy kworum – powiedział europoseł Rzońca.

Żeby przeprowadzić głosowanie, na sali musiała być wymagana liczba dziewięciu europosłów. Było dziesięciu: dziewięciu zagłosowało za odrzuceniem sprawy Romanowskiego, jeden – przeciw. Łącznie w komisji PETI zasiada 35 eurodeputowanych. – Gdyby pozostali europosłowie przyszli na głosowanie, to może by je wygrali. A ich po prostu nie było – ocenił Rzońca.

Joński już zapowiedział ponowne złożenie wniosku. – Koordynatorzy zajmą się nim w styczniu. Dzisiejsze głosowanie dało tylko to, że sprawa Romanowskiego zostanie przesunięta o dwa-trzy tygodnie – zapewnił polityk KO.

Azyl dla Marcina Romanowskiego na Węgrzech

Rząd Węgier w ubiegłym roku udzielił posłowi PiS Marcinowi Romanowskiemu (byłemu zastępcy Zbigniewa Ziobry w MS) ochrony międzynarodowej na podstawie ustawy o prawie azylu z 2007 r. W grudniu ub.r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał europejski nakaz aresztowania Romanowskiego, lecz węgierskie władze poinformowały, że poseł PiS ma status uchodźcy i może korzystać z prawa do swobodnego przemieszczania się na terytorium Węgier. Romanowski jest jednym z podejrzanych w śledztwie dot. Funduszu Sprawiedliwości. Chodzi o „ustawianie” konkursów na wielomilionowe dotacje.