W poniedziałek Kancelaria Prezydenta poinformowała na swojej stronie internetowej o wecie prezydenta do trzech kolejnych ustaw. Są to: nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zmiana w przepisach dotyczących emerytur i rent z FUS oraz ustawa upoważniająca prezydenta do ratyfikacji Konwencji ds. kontaktów z dziećmi.
Tylko w listopadzie Lech Kaczyński odmówił podpisania łącznie ośmiu ustaw, w tym trzech ustaw z pakietu zdrowotnego oraz zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych.
"Każda ustawa jest inna i w stosunku do tych trzech ustaw widać, że jest tu mniej polityki, a więcej zwrócenia uwagi na sprawy merytoryczne" - powiedział dziś Piechociński.
Jego zdaniem, przyczyną wzrostu liczby ustaw zawetowanych przez prezydenta jest "w głównej mierze wyjątkowo twórczy legislacyjnie okres w parlamencie", efektem którego do części ustaw "zarówno pod wpływem impulsu politycznego, ale i merytorycznego" prezydent zgłasza swoje uwagi.
"W Polsce brakuje dojrzałej debaty publicznej na trudne tematy"
W ocenie Piechocińskiego, kolejne weta L. Kaczyńskiego pokazują, że w Polsce brakuje dojrzałej debaty publicznej na trudne tematy.
"Z dużą łatwością w każdym rozwiązaniu szukamy na siłę tego co może szkodzić, a nie uruchamiamy procesów , które mogą wzmacniać i poprawiać stan obecny" - uważa polityk PSL.
Jedną z prób znalezienia rozwiązania z tego typu sytuacji - zdaniem Piechocińskiego - mogłoby być wprowadzenie do konstytucji nowego narzędzia dla prezydenta, poszerzającego jego uprawnienia.
"Warto zastanowić się, aby w zapowiadanych zmianach w konstytucji poszerzyć uprawnienia prezydenta do zgłaszania poprawek, co dałoby możliwość Kancelarii Prezydenta do proponowania zmian, a nie tylko do ciągłego krytykowania" - powiedział Piechociński.
Brak podpisu prezydenta pod ustawami oznacza, że ponownie zostaną one skierowane do Sejmu. Do odrzucenia weta prezydenta potrzebna jest w Sejmie większość 3/5 głosów (w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów); zakładając pełną frekwencję, koalicja PO-PSL nie ma tylu głosów, dlatego potrzebuje wsparcia posłów klubu Lewicy.