Europoseł podkreślił, że jest w stałym kontakcie z konsulem RP w Bombaju Januszem Bylińskim, który jest już na terenie hotelu.

Strzały trwały między godz. 22.00 a 3.00 lokalnego czasu. Teraz strzałów już nie słychać. Wdziałem też uzbrojonych ludzi na korytarzu, prowadzących kogoś. Tego już też nie ma. Później było dużo dymu na korytarzu, w tej chwili już jego ilość się zmniejszyła. Myślę, że sytuacja jest już bezpieczniejsza - powiedział PAP Masiel.

Europoseł podkreślił, że jego pokój nie jest od frontu hotelu i nie było z niego widać rozwoju wydarzeń. Zaznaczył też, że ma zgaszone światło.

Z frontowej części hotelu Taj Mahal straż pożarna ewakuowała gości przez okna, za pomocą drabin.(PAP)

gsi/