CBA złożyło do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. O sprawie został poinformowany premier Donald Tusk.

Jak poinformował PAP Temistokles Brodowski z CBA, przestępstwo miałoby polegać na niedopełnieniu obowiązków i działaniu na szkodę interesu publicznego, poprzez celowe oraz świadome utrudnianie prawidłowego przebiegu toczącego się postępowania kontrolnego. Za ten czyn grozi do trzech lat więzienia.

Cała sprawa ma związek z kontrolą oświadczeń majątkowych w okresie 2007 - 2008. W tej sprawie szef ABW złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga dotyczące przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy CBA.

Bondaryk już wcześniej zaprzeczał, by ukrywał swoje dochody

Prokuratura jednak - jak poinformowała PAP jej rzeczniczka Renata Mazur - nie stwierdziła by doszło do złamania prawa. Zapadła decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa, która się uprawomocniła, bo sąd odrzucił zażalenie ABW.

"Gazeta Wyborcza" napisała w środę, że zawiadomienie szefa CBA to kolejna odsłona konfliktu między Mariuszem Kamińskim a Bondarykiem. Według gazety szef CBA od kilku miesięcy domaga się od Bondaryka ujawnienia treści kontraktu menedżerskiego, który szef ABW miał podpisany z telefonią komórkową Era. Właśnie w tej firmie, do czasu objęcia funkcji w ABW, był on dyrektorem.

Bondaryk już wcześniej zaprzeczał, by ukrywał swoje dochody, podkreślał też, że "współpracował z organem kontrolnym w ramach obowiązującego prawa".