"Rząd musi się teraz skoncentrować na zrobieniu, co w jego mocy, by przygotować negocjacje w sprawie wyjścia z UE" - powiedziała.

Nowa komórka, w skład której wejdą m.in. przedstawiciele resortów spraw zagranicznych i finansów, zapewni przygotowanie nowemu premierowi podstaw negocjacyjnych, łącznie z radami w takich dziedzinach, jak porozumienia tymczasowe. Rzeczniczka podkreśliła, że odwołanie się do określającego zasady wyjścia z UE artykułu 50. Traktatu Lizbońskiego jest suwerenną decyzją W. Brytanii.

Gdy Brytyjczycy opowiedzieli się w referendum za Brexitem, Cameron zapowiedział, że w październiku poda się do dymisji i zasygnalizował, że notyfikację o zamiarze wyjścia W. Brytanii ze Wspólnoty przekaże dopiero nowy szef rządu, który miałby zostać wyłoniony w październiku na konwencji Partii Konserwatywnej.

Reklama

Rzeczniczka zaakcentowała też, że premier wyraźnie stwierdził, iż nie będzie żadnych natychmiastowych zmian, jeśli chodzi o sytuację obywateli państw UE w W. Brytanii i Brytyjczyków za granicą; kwestiami tymi zajmie się już następny szef rządu.

Na pytanie, czy Szkocja mogłaby zawetować Brexit, rzeczniczka odpowiedziała, że decyzja w sprawie wyjścia z UE została podjęta przez Zjednoczone Królestwo. Dodała, że nie zmienił się pogląd Camerona na ewentualne drugie szkockie referendum niepodległościowe; premier uważa, że Szkocja ma równie silne powody jak 18 miesięcy temu, by pozostać w Zjednoczonym Królestwie. (PAP)