Nic nie wskazuje na to, aby amerykański prezydent-elekt Barack Obama chciał odstąpić od projektu budowy tarczy antyrakietowej - powiedział dziś Donald Tusk. Dodał, że głęboko wierzy, że projekt budowy tarczy zostanie sfinalizowany.

Tusk podkreślił na dzisiejszej konferencji prasowej, że Polska zbliża się do finału prac nad instalacją tarczy antyrakietowej. Trwają jeszcze negocjacje dotyczące szczegółów technicznych i finansowych - mówił szef rządu - a potem czeka nas ratyfikacja umowy polsko-amerykańskiej.

Premier zaznaczył, że "gospodarzem" projektu tarczy i stroną go finansującą są Stany Zjednoczone.

"Nie sądzę, abyśmy mieli - wspólnie z Czechami - jakiś istotny wpływ na decyzje nowego prezydenta" - powiedział szef rządu. Dodał jednocześnie, że do tej pory nic nie wskazuje, by nowy prezydent chciał od tego projektu odstąpić.

"Ale oczywiście, jeśli okaże się, że następują w tym projekcie jakieś zmiany, które nie byłyby zgodne z tym, co było wspólnie ustalone i co leży w interesie to oczywiście wstrzymamy ratyfikację. Jednak nie sądzę, aby istniała tego typu potrzeba" - powiedział Tusk.

"Głęboko wierzę w to, że projekt zostanie sfinalizowany" - oświadczył szef rządu.

W późniejszej rozmowie z TVP Info premier zwrócił uwagę, że zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów byli politycy "o różnym nastawieniu" do projektu tarczy antyrakietowej. "Tarcza antyrakietowa dla Polski ma sens wtedy, kiedy w naszej ocenie realnie zwiększa nasze bezpieczeństwo" - podkreślił.

Premier dodał, jeśli strona amerykańska i nowy prezydent Stanów Zjednoczonych podtrzymają deklarację i sukcesem zakończą się ostatnie negocjacje w sprawie tarczy, "to ten projekt zostanie zrealizowany". Jak podkreślił, proces ratyfikacji umowy w Polsce zostanie dostosowany "do tego, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych".

"Realizacja umowy ws. tarczy antyrakietowej zależy od finansowania"

W ocenie szefa MSZ Radosława Sikorskiego, istnieje teoretyczna możliwość, że nowy prezydent Stanów Zjednoczonych może zrezygnować z budowania tarczy antyrakietowej w Polsce.

"Realizacja umowy (ws. tarczy antyrakietowej) zależy od finansowania. Tam kongres bardzo szczegółowo bada i zatwierdza budżet ministerstwa obrony i Pentagonu, więc taka teoretyczna możliwość istnieje" - powiedział Sikorski dziś w TVN24.

Podkreślił jednak, że wedle jego osądu, szansa na to, że Obama zrezygnuje z tarczy, jest "mniejsza niż 50 proc."

"W Stanach Zjednoczonych jest wysoka kultura prawna i przeważnie honoruje się uprzednio podjęte decyzje. Prezydent Obama będzie chciał na pewno podjąć własne decyzje w różnych obszarach i podejmie je jak będzie miał dostęp do pełnych informacji" - zaznaczył szef polskiej dyplomacji.

Tarcza ma chronić terytorium USA, ich wojska oraz terytoria sojuszników z NATO przed atakiem rakietowym

W sierpniu Sikorski i amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice podpisali w Warszawie polsko-amerykańską umowę w sprawie instalacji w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.

Tarcza ma chronić terytorium USA, ich wojska oraz terytoria sojuszników z NATO przed atakiem rakietowym. W Polsce ma powstać baza 10 rakiet przechwytujących pociski dalekiego zasięgu wystrzelone w Azji. W Czechach zainstalowany będzie radar.

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział pod koniec października, że ratyfikuje polsko-amerykańską umowę w sprawie budowy elementów tarczy antyrakietowej w Polsce. Podkreślił, że jest zwolennikiem tego, by ustawa upoważniająca go do ratyfikacji umowy przeszła przez parlament jak najszybciej.