Obie panie w środę po raz pierwszy pokazały się publicznie na białych lipicanerach - koniach rasy specjalnie hodowanej od XVI wieku na potrzeby cesarskiego dworu w Wiedniu.

Brytyjka i Austriaczka mają teraz szanse na pięć lat treningu i występy z perfekcyjnym zespołem jeźdźców w szkole założonej 1572 roku.

Hiszpańska Dworska Szkoła Jazdy w Wiedniu kultywuje stare, klasyczne formy wyższej sztuki ujeżdżania. Kobietom nie zabraniano do niej wstępu, ale, ze względu na wojskowe korzenie instytucji, dominował w niej wizerunek jeźdźca-mężczyzny.

Występy galowe i codzienne poranne treningi w pięknym barokowym maneżu w centrum Wiednia przyciągają tłumy, które podziwiają np. jak konie chodzą zgranym szeregiem na tylnych nogach.

"Zawsze chciałam pracować bezpośrednio z końmi. Nie chciałam czysto teoretycznej pracy" - powiedziała 21-letnia Hannah Zeitlhofer z Wiednia.

17-letnia Brytyjka Sojourner Morrell jest zachwycona i nie przeraża jej obowiązkowa praca w stajni. "Sądziłam, że stajnia pełna ogierów to masa pracy, ale nie, konie są bardzo spokojne i piękne" - powiedział .

Szkoła poszukuje jeźdźców o specyficznej budowie: krótkim tułowiu i długich nogach, aby jeźdźcy nie dominowali nad niedużymi lipicanerami. A w kategoriach cech wewnętrznych potrzeba wytrzymałości i wytrwałości - mówi dyrektor szkoły Elisabeth Guertler.

Według niej nic nie stoi na przeszkodzie, by kobiety ujedżały białe ogiery do pokazów. - "A co przemawia przeciwko temu? - pyta i sama odpowiada: "Dzisiaj i panie i panowie muszą na siebie zarabiać i tak samo się sprawdzić."

Lipicanery to rasa wyhodowana w stadninie Lipizza koło Triestu (obecnie Słowenia). Sławę zdobyły sławę dzięki wiedeńskiej Hiszpańskiej Szkole Jazdy. Obecnie wierzchowce pochodzą z austriackiej państwowej stadniny Piber. Po służbie w Wyższej Szkole Jazdy najlepsze ogiery wracają do stadniny jako reproduktory. (PAP)

klm/ ro/ 6412, int.