B. członkini Czerwonych Brygad Marina Petrella nie zostanie poddana ekstradycji do Włoch - oświadczyła dziś jej adwokatka Irene Terrel.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy nie zaakceptował zarządzenia francuskiego rządu z 3 czerwca, zezwalającego na ekstradycję Petrelli, z "powodów humanitarnych".

Znajomi i krewni 54-letniej kobiety zwrócili się z prośbą do francuskiego prezydenta o zastosowanie "klauzuli humanitarnej", przewidzianej przez konwencję o ekstradycji między Francją a Włochami z 1957 roku.

Petrella należy do grupy kilkunastu byłych lewackich bojowników skazanych zaocznie we Włoszech. Obecnie przebywa w szpitalu, gdzie została powiadomiona o decyzji francuskich władz.

Państwo francuskie "zrozumiało, że nie może być ciągu dalszego tej ekstradycji" - powiedziała pani mecenas. Wyraziła zadowolenie z "humanitarnej, koniecznej i słusznej" decyzji, w której - jak to określiła - kierowano się "sercem".

Petrellę skazano zaocznie na karę dożywotniego więzienia

Od końca lat 80. Petrella przebywała we Francji, gdzie wyszła za mąż za Francuza i pracowała jako asystentka w opiece społecznej.

W roku 1992 we Włoszech Petrellę skazano zaocznie na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo w 1981 roku w Rzymie komisarza policji, za napad z bronią w ręku i zamachy.

Aresztowano ją we Francji w roku 2007 i osadzono w areszcie w Wersalu jako osobę ściganą we Włoszech, której ekstradycji domagał się Rzym.

W sierpniu br. francuski sąd nakazał uwolnienie Petrelli z powodów zdrowotnych.