Po zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy niemiecki dziennik "Die Welt" pisze o mocnych słowach z Polski. Komentator gazety ocenia, że w relacjach polsko-niemieckich mogą pojawić się tarcia, choć raczej nie tak poważne jak pod rządami Jarosława Kaczyńskiego.
Gazeta zauważa, że nowy prezydent nie chce robić rewolucji w polityce zagranicznej, ale dokonać jej korekty. Polska ma bronić się przed europejską polityką dekarbonizacji, nie spieszyć się z wprowadzeniem euro i zostać wiodącą siłą całego regionu.
- Duda deklaruje współpracę z MON w sprawie modernizacji armii
- Duda w przemówieniu przed Pałacem: W Polsce nie da się obniżyć wieku emerytalnego, bo się budżet zawali? To bzdury
- Borusewicz: Obecny parlament nie przyjmie ustaw Dudy o emeryturach czy kwocie wolnej od podatku
- Prezydent Andrzej Duda z najwyższymi odznaczeniami państwowymi
- Prezydent i Pierwsza Dama powitani przed Pałacem Prezydenckim
- Rosyjskie media: Nowy prezydent Polski na razie nieprzewidywalny
- Prezydent Andrzej Duda przejął dowództwo nad siłami zbrojnymi
- Duda rozmawiał z internautami na Facebooku: Mówił o emeryturach i kwocie wolnej od podatku
- We Francji o zaprzysiężeniu Dudy: Koabitacja między prezydentem a rządem „może być pełna napięć”
Jak czytamy, to ostatnie to stara polska nadzieja, która nie wszędzie jest dobrze odbierana. Prasa w Niemczech odnotowuje słowa prezydenta o potrzebie zwiększenia obecności NATO w Polsce. Komentator dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że kraje na wschodzie Europy mają podstawy być czuć się zagrożone przez Rosję. Akurat w tej sprawie trudno jest nie zgodzić się z nowym polskim prezydentem, niezależnie od tego co myśli się o jego politycznym kierunku - czytamy we "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu