Kolejny tragiczny dzień w Iraku. Co najmniej 17 osób zginęło w serii zamachów bombowych w stolicy kraju, Bagdadzie. Jest też kilkudziesięciu rannych.

Ładunki wybuchły w jednej z restauracji na wschodzie miasta oraz w dzielnicy handlowej w centrum Bagdadu. Na razie nikt nie przyznał się do ataków, ale najprawdopodobniej odpowiadają za nie sunniccy ekstremiści, powiązani z Państwem Islamskim.

Liczba ofiar może wzrosnąć.

Ataki bombowe w stolicy Iraku to niemal codzienność. Władze próbowały im zapobiec, wprowadzając godzinę policyjną, ale nie przyniosło to oczekiwanych skutków.