Ratownicy szukają ponad 50 osób po tym, jak na Morzu Beringa zatonął południowokoreański statek rybacki. Na razie potwierdzono śmierć jednej osoby.

Służbom ratunkowym udało się ocalić siedmiu członków załogi. Stan morza i warunki pogodowe utrudniają prowadzenie akcji- podały przy południowokoreańskim Ministerstwie Oceanów i Rybołówstwa.

Według źródeł południowokoreańskich, załogę statku stanowiło 35 Indonezyjczyków, 13 Filipińczyków, 11 obywateli Korei Południowej i jeden Rosjanin. Statek wypłynął z portu Busan na Morze Beringa. Najprawdopodobniej w pobliżu rosyjskich wód terytorialnych trafił na złe warunki pogodowe, które spowodowały zalanie jego ładowni i w efekcie zatoniecie. Jednostka, która w rejonie Morza Beringa poławiała mintaja, miała 35 lat.

Władze portu Pietropawłowsk Kamczacki oświadczyły, że ocaleni rybacy znajdują się na statku ratowniczym. Czują się dobrze i zostaną przetransportowani do Korei Południowej jak tylko warunki pogodowe się poprawią.