Spotkanie EPP odbyło się w Brukseli, gdzie wieczorem rozpocznie się szczyt, na którym mieli być wyłonieni następcy przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana van Rompuy'a oraz szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton.
W ocenie Jacka Saryusz-Wolskiego, unijni przywódcy raczej do porozumienia nie dojdą. Mówił, że gdybyśmy poznali dziś szefa dyplomacji, to byłby cud i wspomniał, że politycy zapewne ponownie przyjadą do Brukseli pod koniec sierpnia, by na kolejnym nadzwyczajnym szczycie obsadzać te stanowiska. Saryusz-Wolski dodał, że na chwilę obecną w Europejskiej Partii Ludowej jest sporo rozbieżności i niejasności, dotyczących zarówno tego, kto powinien objąć jakie funkcje, jak i tego, z jakiej frakcji powinien pochodzić.
Jacek Saryusz-Wolski zaznaczył, że po spotkaniu Europejskiej Partii Ludowej wiadomo, kto co myśli, czego się domaga i kto, co wyklucza. Jak tłumaczył, poszczególne kraje blokują niektóre osoby mogące objąć stanowisko szefa dyplomacji. Dodał, że jeśli chodzi o przewodniczącego Rady, to są alternatywne propozycje i znajomość wzajemnych preferencji.
W spotkaniu Europejskiej Partii Ludowej uczestniczył premier Donald Tusk. Przez dobre 10 minut rozmawiał w kuluarach z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.