Oprócz Azerbejdżanu krajem, którego sytuacja poprawiła się po podpisaniu listopadowego porozumienia, jest Rosja. Nieco przesadzone wydają się analizy przesądzające o jej zwycięstwie, ale faktem jest, że wprowadzenie rosyjskich wojsk do Górskiego Karabachu to jeden z większych sukcesów rosyjskiej polityki zagranicznej w regionie w ostatnich latach. Każdy, kto śledzi dynamikę polityczną krajów postradzieckich, wie, co oznacza obecność rosyjskich korpusów pokojowych. W Azerbejdżanie panuje przekonanie, że sytuacja kraju jest nieporównywalnie lepsza od ukraińskiej czy gruzińskiej ze względu na bardziej wielowektorową politykę zagraniczną. Wbrew oczekiwaniom Baku neoimperialna polityka Rosji może jednak przynieść skutki odmienne od tych, które zamierzył sobie reżim w Baku.

Rosja na duży plus