Holenderska lewica włącza się do kampanii wymierzonej w Polskę

Geert Wilders. Fot. Roel Wijnant/Flickr.com
Geert Wilders. Fot. Roel Wijnant/Flickr.comInne
20 sierpnia 2013

Wicepremier Holandii wini Polaków za wzrost bezrobocia w kraju tulipanów i szuka poparcia w Londynie

Amsterdam nawołuje do ograniczenia wolnego rynku dla pracowników w całej Unii Europejskiej. Wiceszef rządu Lodewijk Asscher, obarczając polskich imigrantów winą za rosnące bezrobocie, wyszedł już ze swoimi postulatami poza granice Holandii. Polityk nie wywodzi się przy tym z eurosceptycznej prawicy, jest bowiem czołową postacią lewicowej Partii Pracy.

„W Holandii ogłaszamy pomarańczowy alarm, gdy poziom wody na rzekach urośnie do niebezpiecznego. Przyszedł czas, by ogłosić taki alarm ze względu na negatywne konsekwencje swobodnego przepływu pracowników w ramach Unii Europejskiej” – czytamy w tekście sygnowanym nazwiskiem Asschera i szefa brytyjskiego ośrodka badawczego Demos Davida Goodharta. Artykuł został opublikowany w ostatnim wydaniu „The Independent on Sunday”.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png