Rekordziści ścięli wydatki na służbowe wyjazdy urzędników aż o połowę
Zaciskanie pasa w samorządach trwa w najlepsze. Obawiają się one o stan swoich finansów w najbliższych latach, więc obcinają wydatki na krajowe i zagraniczne delegacje urzędników. Wyjazdów jest mniej, hotele i jedzenie skromniejsze, a transport bardziej ekonomiczny.
Urząd Miejski w Poznaniu jeszcze w 2010 r. wydał na podróże pracowników ok. 900 tys. zł. W tym roku będzie to 700 tys. zł. Jeszcze bardziej delegacje ścięto w Krakowie – z ponad 600 tys. zł dwa lata temu do 350 tys. zł w roku bieżącym. Do roli rekordzisty aspiruje Szczecin, gdzie w dwa lata ograniczono koszty wyjazdów służbowych niemal o połowę, z 720 do 370 tys. zł.