Prof. Kazimierz Nowaczyk, ekspert parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską, opublikował na swoim blogu wyniki ekspertyzy mające potwierdzić, że na pasie bezpieczeństwa w Tu-154M amerykańscy naukowcy znaleźli ślady trotylu.

Badaniu poddano dwie próbki materiału zidentyfikowanego jako pas bezpieczeństwa (nadpalony z jednego końca) i część rękawa koszuli w kolorze białym.

Prόbki przeznaczone do analizy umieszczono oddzielnie w dwóch pojemnikach laboratoryjnych wykonanych ze stali nierdzewnej. Materiał badany został nasączony dwukrotnie metanolem i pozostawiony przez 3 godziny w pojemnikach aż do wyschnięcia płynu. Pozostałość płynu została odparowana przy pomocy suszarki powietrzne - pisze prof. Nowaczyk.

"Podczas gdy ekstrakt z prόbki rękawa koszuli nie wykazał obecności materiałόw wybuchowych, trzy próby przeprowadzone na ekstrakcie z pasa bezpieczeństwa wykazały obecność T.N.T. (2,4,6-trinitrotoluen, trotyl). Test został powtόrzony po 24 godzinach i dokonano w tym czasie dokumentacji fotograficznej. Wyniki uzyskane drogą szybkiego testu terenowego wskazują na możliwy kontakt pasa bezpieczeństwa z materiałem wybuchowym T.N.T. Badanie przy użyciu technik analitycznych, takich jak spektrometria mas jest konieczne dla potwierdzenia zaprezentowanych tu wynikόw wstępnych, które wskazują obecność T.N.T. w materiale testowanym" - - pisze na blogu profesor..