Co mamy po wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie zbrodni katyńskiej? Rosja oświadczyła krótko: wyrok jest raczej satysfakcjonujący i zrównoważony, ale musimy go dokładnie zbadać.
Jarosław Gowin, minister sprawiedliwości, również mówił o satysfakcji, bo przecież trybunał uwzględnił większość zarzutów rodzin ofiar NKWD z 1940 r. W podobnym tonie brzmiały inne komentarze w Polsce. I rzeczywiście są powody do satysfakcji. Raz, bo wbrew zapowiedziom rosyjskiej prasy sprawę wygraliśmy na poziomie proceduralnym. Dwa, bo w uzasadnieniu trybunał jasno powiedział, że mord na polskich oficerach to zbrodnia wojenna, która nie ulega przedawnieniu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane




!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)