To jest bardzo smutna rocznica. 15 marca 2011 r. grupa dzieci w jednej ze szkół w mieście Daraa w południowej części Syrii napisały na tablicy hasła zaczerpnięte z demokratycznych rewolucji w Tunezji i Egipcie.
Dzieci natychmiast zostały aresztowane i, według opozycji, torturowane. Tak zaczęła się narastająca fala przemocy reżimu Baszara al-Assada, z rąk którego zginęło już przynajmniej 10 tys. Syryjczyków. Po brutalnym zbombardowaniu w lutym milionowego miasta Homs i wygnaniu stamtąd resztek oddziałów rebeliantów Assad w tym tygodniu przystąpiły do pacyfikacji innego ważnego ośrodka protestu – Idlib. Tylko w środę z rąk wojska zginęło tu przynajmniej 100 osób. Świat obiegły zdjęcia zmasakrowanych dzieci i kobiet.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
