Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak, sytuacja w Syrii jest skomplikowana. Ale nie można patrzeć na nią bezczynnie

Jędrzej Bielecki, dziennikarz działu życie gospodarcze świat
Jędrzej Bielecki, dziennikarz działu życie gospodarcze światDGP
15 marca 2012

To jest bardzo smutna rocznica. 15 marca 2011 r. grupa dzieci w jednej ze szkół w mieście Daraa w południowej części Syrii napisały na tablicy hasła zaczerpnięte z demokratycznych rewolucji w Tunezji i Egipcie.

 Dzieci natychmiast zostały aresztowane i, według opozycji, torturowane. Tak zaczęła się narastająca fala przemocy reżimu Baszara al-Assada, z rąk którego zginęło już przynajmniej 10 tys. Syryjczyków. Po brutalnym zbombardowaniu w lutym milionowego miasta Homs i wygnaniu stamtąd resztek oddziałów rebeliantów Assad w tym tygodniu przystąpiły do pacyfikacji innego ważnego ośrodka protestu – Idlib. Tylko w środę z rąk wojska zginęło tu przynajmniej 100 osób. Świat obiegły zdjęcia zmasakrowanych dzieci i kobiet.

Pozostało 82% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.