Dyrektor Instytutu Studiów Politycznych PAN, historyk i przedstawiciel Grupy ds. Trudnych prof. Wojciech Materski nt. rozprawy w sprawie skarg katyńskich w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu:

"Rosjanie powtórzyli stary argument, że zbrodnia katyńska nie leży w kompetencjach Trybunału ze względu na jej odległy czas. To rozumowanie jednak jest błędne, ponieważ strasburscy sędziowie ocenią, czy naruszone zostało prawo do uczciwego procesu i prawo do godności osobistej skarżących.

Trybunał zajmie się oceną procedur rosyjskiej prokuratury wojskowej, prowadzącej w latach 1990-2004 śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej, w trakcie którego prokuratura ta z naruszeniem praw człowieka traktowała wnioski skarżących krewnych ofiar NKWD.

Rosjanie będą szli w zaparte. Tak to już jest w tej sprawie. Będziemy czekać na wyrok. Żałuję tylko, że skargami katyńskimi nie zajęła się Wielka Izba Trybunału, czyli siedemnastu strasburskich sędziów, od wyroku których nie ma odwołania. Dzisiejszą rozprawę przeprowadziła złożona z siedmiu sędziów Izba Trybunału, wobec wyroku których Rosjanie będą mogli wszcząć procedurę odwoławczą, co przeciągnie sprawę".