Polska liczy, że do końca roku, czyli za polskiej prezydencji, uda się zakończyć negocjacje w sprawie umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina - powiedział we wtorek szef MSZ Radosław Sikorski. Toczące się od 2008 r. negocjacje opóźniają się m.in. z powodu różnic handlowych.

Z inicjatywy Polski w Luksemburgu odbyło się we wtorek spotkanie tzw. grupy państw przyjaciół Ukrainy,z udziałem przedstawiciela tego kraju.

"Dokonaliśmy przeglądu dotychczasowych negocjacji ws. umowy stowarzyszeniowej oraz umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu i z satysfakcją stwierdzam, że nastąpiło przyspieszenie w ostatnich tygodniach. Wygląda na to, że jest jeszcze szansa na parafowanie umowy stowarzyszeniowej do końca roku, za polskiej prezydencji" - powiedział Radosław Sikorski dziennikarzom na marginesie posiedzenia unijnych ministrów spraw zagranicznych.

Parafowanie umowy nie oznacza jeszcze podpisania umowy, ale zakończenie negocjacji.

Reklama

Negocjacje ws. umowy stowarzyszonej UE rozpoczęła z Kijowem we wrześniu 2008

Jak dodał Sikorski, Polska zachęca zarówno stronę ukraińską jak i Komisję Europejską do "przyspieszenia" negocjacji i "do prominentnego umieszczenia w przeglądzie polityki sąsiedztwa spraw związanych z Partnerstwem Wschodnim" - programem zaadresowanym do sześciu wschodnich sąsiadów UE, w tym Ukrainy. "Zależy nam na ogłoszeniu ambitnego planu działań na szczycie Partnerstwa Wschodniego we wrześniu (w Polsce)" - powiedział.

Negocjacje ws. umowy stowarzyszonej UE rozpoczęła z Kijowem we wrześniu 2008, za francuskiej prezydencji, kiedy prezydentem Ukrainy był Wiktor Juszczenko. Początkowo obie strony liczyły, że porozumienie uda się osiągnąć jeszcze w 2010 roku. Kolejne rundy negocjacyjne przeciągały się jednak ze względu duże różnice interesów gospodarczych, zwłaszcza w obszarze handlu; Ukraina uważała, że proponowane przez UE kwoty eksportowe, zwłaszcza produktów rolnych, są za niskie, kwestionowała też obowiązek wprowadzenia wysokich unijnych norm, m.in. w dziedzinie ochrony środowiska.

Z drugiej strony dyplomaci ukraińscy wskazywali na brak w umowie stowarzyszeniowej obietnicy członkostwa dla Ukrainy w UE, w przeciwieństwie do umów stowarzyszeniowych, jakie negocjowały z Brukselą nowe kraje członkowskie z Europy Wschodniej.