Gdyby nie praca strażaków, straty byłyby znacznie większe - podkreślał Pawlak, który w sobotę przyjechał na Strażacki Zlot w Expo Silesia. Podczas dwudniowej imprezy można oglądać m.in. pokazy sprzętu i uczestniczyć występy orkiestr strażackich.

"Chciałbym na ręce śląskich strażaków złożyć wielkie podziękowanie za poświęcenie w czasie tej powodzi, za ratowanie ludzi i dobytku, za te wszystkie działania, które sprawiły, że znacznie mniej strat poniosło społeczeństwo przy tych bardzo gwałtownych atakach żywiołu" - powiedział wicepremier.

"W wielu przypadkach udało się uniknąć katastrofy"

Podkreślał, że w wielu przypadkach udało się uniknąć katastrofy, co czasem pozostało niezauważone. Wicepremier ocenił, że dzięki doświadczeniom zdobytym podczas poprzednich powodzi, w tym roku współpraca wszystkich uczestniczących w akcji służb ratowniczych była znacznie lepsza niż poprzednio.

Trzeba jednak także wyciągać wnioski na przyszłość - dodał, wskazując na konieczność prewencji i przestrzegania przepisów, na co dzień. Za bezpieczeństwo obiektów, za ochronę przed powodzią czy pożarami nie odpowiada straż pożarna tylko gospodarz danego obiektu - podkreślił.

W opinii wicepremiera Pawlaka, tegoroczne doświadczenia pokazują, że brakuje w Polsce ustawy o bezpieczeństwie powszechnym. "Potrzebna jest taka ustawa, która "spina" całość bezpieczeństwa i obejmuje nie tylko elementy związane z ratownictwem i działaniami ratowniczymi, bo w tym zakresie myślę, że postęp został zrobiony bardzo duży" - ocenił.