Pod Koloseum pojawiła się grupa włoskich komunistów z czerwonymi sztandarami, by zapewnić o swej bliskości z partią komunistyczną w Grecji w dniach protestów na tle ciężkiego kryzysu, w jakim znalazł się ten kraj.

Uczestnicy manifestacji odpalili świece dymne, podobnie jak przed kilkoma dniami zrobili to greccy komuniści w pobliżu Partenonu w Atenach.

W wydanej nocie organizatorzy solidarnościowej pikiety w Rzymie, z liderem komunistów Marco Rizzo na czele, oświadczyli: "Za skutki kryzysu w Grecji muszą płacić pracownicy i najsłabsze warstwy społeczne". "To może wydarzyć się niebawem także u nas" - ostrzegli włoscy komuniści.

"Konieczne jest zdanie sobie sprawy z tej sytuacji, dzisiaj panującej w Grecji, a jutro we Włoszech" - dodali włoscy komuniści.

Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ mc/