Obie eksplozje nastąpiły w odstępie godziny w regionie Kabylia, niedaleko miasta Bidżaja. Jak pisze gazeta, ofiary to siedmiu agentów ochrony i jeden żołnierz. Są też ranni.
Informacji gazety nie potwierdziły źródła rządowe.
Akcja poszukiwania sprawców ataków
Według "El Watan" służby bezpieczeństwa rozpoczęły akcję poszukiwania sprawców ataków.
To najkrwawsze zamachy w Algierii od pięciu miesięcy. Jak na razie nie przyznało się do nich żadne ugrupowanie. Dotychczas za podobnymi atakami stali muzułmańscy ekstremiści.