Polska potrzebuje stabilnej Ukrainy a Wiktor Janukowycz jako prezydent - prawdopodobnie - będzie tę stabilność gwarantował - uważa zastępca dyrektora Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej w Lublinie dr Andrzej Gil.

PAP: Wiktor Janukowycz zostanie w czwartek zaprzysiężony ma urząd prezydenta Ukrainy. Jak na stosunki polsko-uraińskie wpłynie zmiana na tym stanowisku u naszego wschodniego sąsiada?

Dr Andrzej Gil: Gdy ze stanowiska prezydenta Ukrainy odchodził Leonid Kuczma, mieliśmy wielkie nadzieje związane z politykami +obozu pomarańczowych+. Jak się one skończyły wszyscy wiemy. Jednocześnie w dosyć powszechnej opinii Kuczma jest dziś uznawany za najlepszego ukraińskiego prezydenta.

Społeczeństwo ukraińskie dokonało wyboru i ten wybór należy uszanować. Dla Polski po tegorocznych wyborach na Ukrainie nic się nie zmienia w tym sensie, że Ukraina pozostaje jednym z najważniejszych elementów budowania naszej polityki wschodniej. Nie przydawałbym większego znaczenia kolorom władz ukraińskich - czy to będzie pomarańczowy, niebieski, czy jakikolwiek inny. Polska potrzebuje stabilnej Ukrainy i wydaje się, że prezydent Janukowycz będzie tę stabilność wbrew pozorom gwarantował.

PAP: Na uroczystość zaprzysiężenia Janukowycza zostali zaproszeni przez stronę ukraińską polski prezydent oraz szef MSZ. Czy ich obecność w czwartek w Kijowie to dobra wróżba dla wzajemnych relacji naszych krajów?

A.G.: Cieszę, że zarówno pan prezydent Lech Kaczyński jak i pan minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski będą w Kijowie na uroczystości inauguracji prezydentury Janukowycza. Ideologiczna podbudowa dotychczasowych relacji polsko-ukraińskich - bo niestety obydwa społeczeństwa nie są wolne od nacjonalistyczno-szowinistycznej ekstremy - zupełnie się nie sprawdziła.

Mam nadzieję, że teraz będziemy mogli rozwijać normalne, uczciwe wzajemne stosunki. Polska i Ukraina mają bowiem bardzo silne związki nie tylko historyczne, ale także społeczne, gospodarcze i kulturowe. Myślę, że dobrym prognostykiem dla nich jest to, iż pomimo podzielenia polskiej polityki zagranicznej oba jej skrzydła - związane z Platformą Obywatelską oraz z Prawem i Sprawiedliwością - będą reprezentowane w czwartek w Kijowie i Polska będzie mówiła jednym głosem. Mam nadzieję, że jest to początek rzetelnych, pozbawionych ideologii relacji polsko-ukraińskich.

PAP: Na czym powinna koncentrować się polska polityka zagraniczna wobec Ukrainy?

A.G.: Ukraina jest krajem, który nie przeszedł reform wewnętrznych - gospodarczych, społecznych, politycznych. Jest to kraj, który czeka wielka zmiana. Musimy mieć tego świadomość i musimy się na tę zmianę i związane z nią zawirowania przygotować. Polska powinna prowadzić w stosunku do Ukrainy otwartą i stabilną politykę. Dobrym krokiem w tym kierunku byłoby zliberalizowanie polityki wizowej wobec jej obywateli oraz powołanie w końcu uniwersytetu polsko-ukraińskiego.

Rozmawiała Marzena Kozłowska