Opinia, że zwłoki odnalezione w 2006 roku, to ciało Krzysztofa Olewnika, została sporządzona przed oględzinami ciała - ustalił "Dziennik Gazeta Prawna". Śledczy oparli się na zeznaniach jednego z morderców. Ekshumacja zwłok może wywrócić do góry nogami wszystko, co wiemy o porwaniu Olewnika.
Śledczy, którzy zgodzili się na wniosek rodziny w sprawie ekshumacji zwłok Krzysztofa Olewnika, przyznają nieoficjalnie, że prośba ta była im na rękę. W czasie śledztwa okazało się bowiem, że jest mnóstwo wątpliwości co do procesu identyfikacji zwłok, znalezionych w 2006 roku w miejscowości Różan.
Autopromocja
Pozostało 6% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 6% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: dziennik.pl
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
