Na pytanie dziennikarzy o sygnałach łamania w kopalni "Wujek" przepisów BHP dotyczących pomiarów stężenia metanu, premier powiedział, że przeprowadzono kontrolę, która nie potwierdziła nieprawidłowości.

"Sprawdzaliśmy ten sygnał. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z podwójną, kilkudniową kontrolą, pomiarami, które nie potwierdziły treści doniesienia" - powiedział premier.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego poinformowała, że w kwietniu tego roku przekazała Wyższemu Urzędowi Górniczemu w Katowicach informację o łamaniu w kopalni "Wujek" przepisów BHP dotyczących pomiarów stężenia metanu.

Jak dodał premier, "takie sygnały nie należą do wyjątków. Został (sygnał) bardzo pieczołowicie sprawdzony poprzez dwukrotną intensywną kontrolę. Uzyskałem zapewnienie zarówno do szefa holdingu (Katowickiego Holdingu Węglowego), jak i prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, że nawet najbardziej absurdalne anonimowe doniesienia tego typu są zawsze bardzo gruntownie sprawdzane. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z podwójną, kilkudniową kontrolą, pomiarami, które nie potwierdziły treści tego doniesienia" - powiedział Tusk.

Tusk powiedział, że zapewnił szefa WUG o przekazaniu z rezerwy celowej środków finansowych na działanie komisji sprawdzającej "wszystkie okoliczności tego zdarzenia". Dodał, że chodzi o to, by "kwestie materialne nie stanęły na przeszkodzie szybkiego wyjaśnienia tej kwestii".(PAP)

ktt/ bno/ woj/