Olechowski zada mocny cios Platformie

9 lipca 2009

Kolejny cios wymierzony w Platformę przez jej byłych polityków. Już jutro, w samo południe, Andrzej Olechowski z szefem Stronnictwa Demokratycznego Pawłem Piskorskim u boku, przypomną list, jaki ten pierwszy napisał w styczniu 2007 roku do władz PO. "Dotąd na ten list nie dostał odpowiedzi" - zauważa Piskorski.

Co Olechowski pisał w liście skierowanym na ręce Bronisława Komorowskiego przed ponad dwoma laty? Zarzucał PO, że "w swej krótkiej historii dokonała już kilku zaskakujących zwrotów", jak rezygnacja z projektu podatku płaskiego, zmiana kierunku polityki europejskiej, czy wycofanie się z kluczowej obietnicy zawarcia koalicji rządowej z PiS. Dlaczego kierował go do Komorowskiego? W tym czasie obecny marszałek Sejmu został wyznaczony przez władze partii na koordynatora prac nad programem wyborczym. Nieoczekiwanie zastąpił w tej roli Jana Rokitę, który dziesięć dni po liście Olechowskiego, bez uzgodnienia z władzami partii, przedstawił w Sejmie własny "Raport o stanie państwa".

Dlaczego wraca sprawa z 2007 roku? Olechowski swój list zamieścił właśnie teraz na własnej stronie internetowej, z tytułem "Przypomnienie". Po co to zrobił? Przecież tydzień temu odchodząc z PO napisał do Tuska nowy list, w którym tłumaczył powody swojej rezygnacji oraz jeszcze ostrzej krytykował byłą partię. "Olechowski już dawno ostrzegał, w którą stronę idzie Platforma i czego nie powinna robić. A przywołanie starego listu jest po to, żeby nie było żadnych wątpliwości, że Olechowski wcześniej tego nie mówił. Mówił. Był konsekwentny" - wyjaśnia nam szef Stronnictwa Demokratycznego Paweł Piskorski, który także pojawi się na piątkowej konferencji.

Pozostało 40% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.