"Jeśli pojawiają się w mediach opinie, ni z tego ni z owego, o ministrze, że jest słaby, choć nie za bardzo wiadomo dlaczego, bo te opinie nie są udokumentowane, to ja raczej uzbrajam się wtedy w cierpliwość. Nie chciałbym, aby o decyzjach kadrowych decydowała opozycja albo media. W związku z tym bądźcie odporni na tego typu komunikaty, nie zawsze wierzcie" - powiedział dziennikarzom Tusk na środowej konferencji prasowej.
Premier zaznaczył też, że kiedy pojawiają się bez wyraźnych powodów żądania ze strony opozycji, aby zdymisjonował ministra, to - jak mówił - "szczególnie kiedy robi to taka złośliwa opozycja, to raczej wzmacnia pozycję ministra, niż ją osłabia".
"Marzeniem opozycji jest, aby rząd składał się ze słabych ministrów"
Premier powołał się na słowa szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego, który w sejmowej debacie nad wotum nieufności wobec ministra finansów Jacka Rostowskiego, powiedział, że opozycja chce uderzać w najsilniejsze ogniwa rządu. "Marzeniem opozycji - takie mam wrażenie - jest, aby rząd składał się ze słabych ministrów, a nie silnych" - podkreślił szef rządu.
O tym, że w rządzie mogą nastąpić zmiany na stanowiskach szefów resortów infrastruktury, obrony i środowiska, napisała wtorkowa "Rzeczpospolita". W środę natomiast "Rz" pisze o rywalizacji szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego i ministra finansów Jacka Rostowskiego, przypominając, że Chlebowski chciał objąć resort finansów. "W PO mówi się, że Zbigniew Chlebowski na spotkaniach, w których uczestniczy Jacek Rostowski, stara się wykazać, że jest lepiej przygotowany od ministra finansów" - pisze "Rz".